13 października, 2018

Poznajcie Slasha


W niedzielę 30 września spełniło się moje największe marzenie, marzenie o drugim psie, o szczeniaku z dobrej hodowli z niezapisaną kartą, takim który uważa że cały świat jest jego przyjacielem. Czekałam na niego parę ładnych lat, a teraz gdy już jest nie mogę uwierzyć w to że jest prawdziwy.

Poznajcie Slasha.


Urodził się jako drugi maluch 10 sierpnia 2018r w hodowli Armagedogz. Jest mixem whippeta i border collie po wspaniałych rodzicach Ratajce i Arsziku. Pamiętam jak dziś gdy nocą zaczęła się akcja porodowa, mimo tego że musiałam wcześnie wstać na praktyki w zoo siedziałam z telefonem w ręku i wyczekiwałam informacji o kolejno urodzonych maluchach. Początkowo miał być kolorową suczką ale Racia postanowiła zrobić nam psikusa i urodzić 10 maluchów w tym 7 czarno białych :D. Szczeniaki zostały dopasowane charakterami do właścicieli, los chciał że suczki wyszły wyjątkowo hmmm szalone a ja po ułożeniu sobie tego w głowie zaakceptowałam fakt że lepiej mieć łatwiejszego samca bardziej pasującego do mnie i Kibulki i tak człowiek, który nie chciał syneczka nie wyobraża sobie teraz bez niego życia :).


Slaszko odkąd przyjechał jest chodzącym szczenięcym ideałem. Szczerze powiedziawszy bałam się nauki czystości u takiego malucha, Kiby nie musiałam tego uczyć bo ona po prostu wiedziała że w domu się nie robi a tu nowe wyzwanie. Na szczęście mam super hodowcę, który jakimś cudem załatwił to za mnie, młody grubsze sprawy trzyma na wyjście na dwór, a siku albo na dworze albo gdy nie zdążę z nim wyjść na matę. Uwielbia klateczkę, podczas mojej nieobecności zostaje sam w pokoju i ten czas spędza cichutko na spaniu. Nie ma zbyt wielkich zapędów niszczycielskich, szarpie się wszystkim i wszędzie, ma naturalny aport, może biegać bez smyczy bo wtedy mocno trzyma się człowieka. Uczy się szybko i chętnie :). Jest ogroooomnym całuśnikiem, odkąd jest u mnie czasem zabieram go na uczelnię i tam już rozkochał wszystkich łącznie z wykładowcami :D. Nie boi się nowych sytuacji, wszystko bierze na klatę i daje wrażenie jakby to nie było dla niego nic nowego. Zasypia wszędzie, czy to na wykładach czy w autobusie, pociągu, metrze, na przystanku, sen ważna rzecz :).

Fot. Basia Betlej

A wiecie co jest w tym maluchu najlepsze? To że Kibulka go pokochała od pierwszej sekundy, na początku trochę się jej obawiał ale po chwili razem już brykali po pokoju. Mimo tego że Kiba jest straszną zazdrośnicą i lubi bronić zasobów Slash ma specjalne względy i pije z jej miski, wchodzi do jej klatki, wyciąga zabawki z szafek no i mogą ćwiczyć obok siebie w zgodzie a nawet jeść. Lepszej reakcji Buni nie mogłam sobie wymarzyć, mój idealny pieseczek ♥.


Po dwóch tygodniach życia z tym malcem mogę stwierdzić, że lepiej wybrać nie mogłam, tyle co on daje radości tego nie da się opisać słowami. Chwilo szczeniaczkowej beztroski trwaj!

5 komentarzy:

  1. Jaki cudny papik <3 Oby beztroska trwała jak najdłużej, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia z synusiem <3 trzymam za Was kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze, mix bordera z whippetem? to planowany czy przypadek? :D mimo wszystko zdrowia i radości z berbecia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość że planowany to jeszcze pochodzi z powtórki poprzedniego miotu bo wyszedł taki fajny :D. Dziękuję :).

      Usuń
  4. Gratulacje, tak podejrzewałam, że weźmiesz szczeniaka z tego miotu. :) Jest przecudowny!

    OdpowiedzUsuń