05 kwietnia, 2018

Sto lat Kibusiu ♥ I 5 urodziny


Dziś Kiba obchodzi swoje 5 urodziny. Kiedy to się stało? Kiedy mój mały szczeniaczek zamienił się w dorosłą sukę? Mogłabym przysiąść, że jeszcze wczoraj mały potworek wdrapywał się na moje kolana, żeby patrzeć z wyższością na bawiące się rodzeństwo. Niesamowite jest obserwować psa od chwili jego narodzin, mam wrażenie że to daje całkiem inną relację. Trudno powiedzieć czy lepszą czy gorszą, ale na pewno inną, wyjątkową... Kiba nigdy nie była, nie jest i nie będzie łatwym w prowadzeniu psem, a w szczególności jest ciężkim psem na początek. Ktoś na górze mnie rzucił na głęboką wodę stawiając ją na mojej drodze, ale wiedział co robi i jestem mu niesamowicie za to wdzięczna. Od pięciu lat praktycznie się nie rozstajemy. Za nami wspólne podróże, obóz, seminaria, pierwsze starty w zawodach. Dzięki niej spróbowałam wielu rzeczy, na które bym się pewnie bez niej nie zdecydowała i wiele bym straciła tego nie robiąc :).

Jaka jest Buńka? Niesamowicie urocza, uwodzicielka ludzkich serc ♥, mająca własne zdanie, zdeterminowana, niezależna lecz jednocześnie w trudnych sytuacjach szukająca u mnie wsparcia. Nie jest wylewna w uczuciach, wychodzi z założenia, że nie potrzebuje żadnych ludzi poza mną- typowy pies jednego właściciela. Raczej cicha, nie szczeka bez powodu choć z wiekiem coraz częściej próbuje wyzwolić swój głosik podczas pory karmienia wyzwalając we mnie napad śmiechu.

Kilka faktów z życia tego śmiesznego smerfa:
1) W pierwszym roku życia panicznie bała się wody i nawet najmniejszą kałużę omijała z daleka. Aktualnie chętnie moczy łapki i czasem zdarza jej się popłynąć po zabawkę.
2) W swoim życiu nie zniszczyła praktycznie nic nie należącego do niej. Na koncie ma jedynie zjedzony dekielek od aparatu, trochę steropianu obgryzionego z rogu domu i zbitą szklaną doniczkę gdy przyłapałam ją stojącą na parapecie :D.
3) Trzy razy walczyłyśmy z babeszjozą, pierwszy raz Kiba ją złapała gdy miała 5 miesięcy i ledwo udało się ją odratować, kolejne już wykrywałam kiedy jeszcze choroba nie zdążyła się dobrze zagościć, a jedynym symptomem było np. zwolnienie tempa podczas biegania.
4) Koty wyjątkowo nie lubią Kibuli, już jako szczeniaczek została zdzielona łapą mruczka, a raz doszło do tego, że trzeba było zszywać nochal.
5) Nie lubi gdy ktoś poza mną trzyma jej smycz, od razu się kładzie albo zaczyna iść przy mojej nodze oplątując wszystkich wokół taśmą :).
6) Ulubione miejsce obserwacyjne? Maska samochodu :D z tego powodu nie stawiamy już auta na podwórku bo ktoś tam za bardzo lubi się wygrzewać.
7) Ma bardzo (ale to baaaardzo) silny instynkt pogoni nad którym trudno zapanować, oduczenie ganiania kur babci zajęło mi kilka sesji, a z rowerami chyba będę się użerać do końca życia.
8) Trzygodzinny spacer po polach bardziej ją męczy niż całodzienny wyjazd na agility.
9) Lubi ciszę i spokój, gdy na imprezie rodzinnej dzieci zaczynają się kłócić i bić wkracza do akcji i uspokaja towarzystwo jednym szczeknięciem :D.
10) Jest wyczulona na dźwięki co chętnie wykorzystuje do namierzania gryzoni pod ziemią, na ogół bezbłędnie trafia prezentując piękny skok, który udało mi się uwiecznić na filmiku, do którego obejrzenia serdecznie zachęcam :).

                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz