05 lutego, 2017

Ruiny dworu szlacheckiego w Wesołówce

W moim mieście niewiele jest fajnych terenów spacerowych, niektóre miałyby w sobie duży potencjał gdyby nie wykluczał ich jeden znaczący czynnik- duże zaśmiecenie. Można znaleźć szkło, butelki, jedzenie, pralki, lodówki, telewizory, łóżka i czego dusza zapragnie. Wkurza mnie to, że ludzie bezkarnie zaśmiecają środowisko, ale niewiele można w tym temacie zmienić...przynajmniej na razie. Przez to nasze tereny spacerowe szybko się nudzą i wtedy wyszukuję miejsca położone troszkę dalej i w zupełnie innym klimacie :). 
Dzisiaj wybrałyśmy się na zdjęcia pomieszane ze zwiedzaniem ruin starego dworku w Wesołówce położonej 14km od Łukowa. Budynek, a raczej jego pozostałości robią duże wrażenie, aż ciekawi mnie jego wygląd w latach świetności, a był to XVII wiek. Potem dworek został zburzony w trakcie bitwy pod Staninem w okresie powstania styczniowego, następnie został odbudowany jednakże ostatecznie w połowie XX wieku właściciele wyprowadzili się do Warszawy co skutkowało tym, że dwór stał przez te wszystkie lata pusty i zaczął niszczeć. Więcej o historii tego miejsca możecie przeczytać tutaj: klik.

Kibie bardzo spodobała się taka forma spaceru, biegała od okna do okna (a raczej miejsca, w którym kiedyś były) i rozglądała się po okolicy. Była tak przejęta zwiedzaniem, że całkiem zapomniała o głównym celu- zdjęciach :). Przynajmniej mam pretekst do powrotu do dworku wiosną. Ciekawi mnie jak prezentuje się staw z wysepką na środku oraz fosa. Aktualnie wszystko jest skute lodem i pokryte grubą warstwą śniegu, więc tylko nieznacznie różni się od placu przed dworkiem. Może też zdobędę się na odwagę i wejdę do pomieszczenia gospodarczego, które jest w całkiem niezłym stanie oraz korci mnie odwiedzenie piwnic, gdzie strasznie ciągnęło Kibę. Jedno jest pewne- złapałam bakcyla i już szukam kolejnych takich perełek, dlatego też zostawiam Was ze zdjęciami.

10 komentarzy:

  1. Fajnie jest odwiedzić takie miejsce, pies też miał niezłą frajdę - nie dziwię się :D U nas nie ma takich ruin, jedynie starej masarni ale no... nie jest to za ciekawe miejsce, haha, no i tam często siedzą żule i piją itp więc wolę tam jednak nie chodzić, w dodatku jest położona na skraju lasu :P Piękne zdjęcia! <3 Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara masarnia brzmi bardzo ciekawie :D ale czasami nie warto się narażać, a skoro tam jest takie towarzystwo to pewnie też mnóstwo porozbijanych butelek i nie wiadomo czego jeszcze.

      Usuń
  2. Ostatnio coraz bardziej wkręciłam się w wyszukiwanie bardziej ambitnych miejsc do spacerów z psem niż zwykłe osiedla. Stare ruiny, brzmi ciekawie! Z pewnością w obrębie kilku km od miasta coś takiego znajdziemy, dzięki za inspirację, haha! :D i super, że może to wyjść na dobre dla obu stron - psa, bo ma ciekawszy spacer z nowiutkimi zapaszkami i dla człowieka jako ciekawy skrawek historii okolicy i duże pole do popisu, jeśli chodzi o ciekawe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudowne zdjęcia <3!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja powiem tylko jedno - zdjęcia z takich ruin wychodzą boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham ruiny! U nas jest zamek, lecz wejść nie można :/ Dzisiaj sama też znalazłam świetne miejsce na spacer. Ruiny są cudowne jeśli chodzi o zdjęcia, potrafią stworzyć klimat :)
    Pozdrawiam! Czekoladowy Team

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne miejsce na sesje. U nas jest jedno podobne miejsce, Nasycalnia. Również fajny teren na sesjkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że nie tylko w moim mieście ludzie upodobali sobie zaśmiecanie terenów zielonych. Nie rozumiem tego. W moim mieście zabierane są aktualnie wszystkie śmieci i odpady, raz w miesiącu są organizowane zbiórki ubrań na rzecz potrzebujących, czy zepsutych sprzętów RTV/AGD - zamiast wystawić daną rzecz przed dom, ludziom lżej jest podjechać na "pole" i wyrzucić co trzeba...
    Co do takich miejsc - również jestem nakręcona na szukanie i zwiedzanie takowych w mojej okolicy. Kiedyś nawet o tym pisałam, był to post konkursowy. Jest on świetnym dowodem, że nie trzeba przemierzać całej Polski żeby zobaczyć coś ciekawego i ładnego (posiadającego swój własny urok). Aktualnie wystarczy pogrzebać w internecie i wybrać się w najciekawsze miejsce, gdzie można "poczuć ten klimat", a przy okazji złapać kilka ciekawych zdjęć, tak, jak Ty to zrobiłaś :)

    Razem z Goyą pozdrawiamy i zapraszamy do nas :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie nas wsi jest to samo a tu pralka, a tu łóżko a tu jakieś plastikowe coś a tam butelki a gdzieś dalej znowu coś co nic nie przypomina :)
    Uwielbiam takie miejsca ! U mnie kiedyś był budynek ale niestety został zburzony i zostały tylko fundamenty :) Ale taka sesja to jest świetny pomysł !
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
  9. Jezu, jak ja uwielbiam takie miejsca *_* Kurczę, aż muszę poszukać w swojej okolicy jakichś ciekawych ruin do pozwiedzania :D

    OdpowiedzUsuń