29 grudnia, 2016

Świąteczne psieprezenty

W tym roku Mikołaj i jego pomocnicy byli bardzo hojni i rzucili masę prezentów dla piesków pod choinkę. Można było tam znaleźć wszystkiego po trochu: obróżki, zabawki, suplementy i najważniejsze- jedzonko, którego dzisiaj wam nie pokażę, bo już dawno przeleciało zarówno przez Kibę jak i Chersi 😏.

Zacznę może od suplementów.
FreshAid- żel do pielęgnacji jamy ustnej psów oraz kotów (kotopsów jak Kiba również). Neutralizuje nieprzyjemny zapach, ogranicza tworzenie płytki nazębnej, chroni i regeneruje dziąsła. Niedługo pojawi się jego recenzja, ale mogę powiedzieć już dziś, że odkąd go stosuję smrodek z pyska Kiboszki całkowicie zniknął. Teraz Kiba może chuchać w moją twarz do woli.
ArthroScan kęsy- suplement wspierający funkcjonowanie stawów u psów. W fazie testów, za jakiś czas powiem więcej.
ArthroScan syrop- syropek wspierający funkcjonowanie stawów, odżywia chrząstkę stawową. Jeszcze czeka na spróbowanie.
Pokusa Kryl Arktyczny- kupiony jeszcze w listopadzie w celu naturalnego wspomagania Kiby stawów. Mam wrażenie, że po nim gnomik miał lepszy humor, mocniej spał i mniej się męczył.
Dalej mamy obróżki, bo ich nigdy za wiele (ostatnio naliczyłam 24 w szafie ale co to jest...żart 😃). Dwie obróżki z lewej strony zdjęcia (renifery i czaszki) dostałyśmy od kochanej Modnej Kozy. Już nieraz pisałam hymny pochwalne o tej firmie, ale co poradzę na to, że są takie piękne, miękkie i jednocześnie bardzo wytrzymałe. Czaszki idealnie podkreślają Kiby wredny charakterek i cudownie się w nich prezentuje.
Dolną obróżkę z prawej strony kupiłam na międzynarodówce w Lublinie na stoisku Kookito Design. Gdyby nie fakt, że bardzo bardzo pragnęłam coś od nich kupić to nie pokusiłabym się nigdy w życiu na takie kolorki, lecz tylko ta obroża była w mojej ulubionej szerokości, znaczy 3cm. Po powrocie okazało się, że Kiba wygląda w niej przepięknie i nie żałuję ani trochę swojej decyzji o kupnie.
Ostatnią obróżkę otrzymałyśmy do testowania od Doggie Bears. Jest ona wykonana z paracordu i wbrew moich obaw wcale nie jest twarda i nie wyciera futerka. 
Nareszcie nadszedł czas na najlepszą część- zabawki! Zacznę może od góry, gdzie znajduje się smok firmy Go Dog również kupiony na wystawie w Lublinie. To była miłość od pierwszego wejrzenia, od razu po wejściu na halę zobaczyłam GO, taki biedny smutny leżał na wierzchu pudełka, dlatego gdy tylko się wyrwałam na zakupy pierwsze co zrobiłam to poszłam po niego i nawet cena 45zł mnie nie odstraszyła.
Pod smoczkiem leży aport Dingo wygrany w konkursie, ma ładne kolorki przez co szkoda mi go zabierać na dwór, gdzie jest mokro, brudno i bagnisto.
Dalej mamy ChuckIt Rugged Bumper. Długo leżakował na mojej whish liście, miałam zamiar go kupić bliżej sezonu pływackiego, ale nadarzyła się okazja- dodawali go do prenumeraty Dog&Sport, więc nie zastanawiając się ani sekundy zamówiłam ją (mistrz oszczędzania- bumper kosztuje prawie tyle samo co prenumerata buhaha) i jakiś czas później do nas dotarł. Zaskoczył mnie negatywnie, oczekiwałam że będzie miękki, gibki, lekki, a jest totalnym przeciwieństwem tego co o nim myślałam. Twardy, plastikowo-piankowy wewnątrz, dość ciężki i przeOGROMNY, ratują go tylko miękkie gumowe wypustki. O dziwo psy za nim szaleją. Nawet te które mają idealny aport biegają z nim w tą i z powrotem, a po drodze zatrzymują się na podgryzanie 😊. Jestem ciekawa jak sprawdzi się w wodzie.
Ta różowa piłka to Tina 2 firmy saraaport także dorwana na wystawie, ma 90 mm średnicy przez co Kiba nie potrafi jej dobrze złapać, ale jak cudownie służy do szarpania! Oczywiście gnomik trzyma przy tym za taśmę.
Z boku schowała się Chuckit Max Glow podobno miała być niesamowicie miękka, super do ciumkania, ale pomiędzy nią, a Kibą jakoś nie iskrzy. Do aportowania jak każda zwykła piłka, szału ni ma dopóki nie robi się ciemno- wtedy naprawdę mocno świeci i to bez długiego czasu naświetlania.
Na sam koniec pozostawiłam pachołek do obedience, który czeka na wiosnę bo żal go brudzić.
Natomiast ja dostałam lampę błyskową Nikon SB-900, dzięki której robienie zdjęć w pomieszczeniach nabrało nowego lepszego wymiaru. Na chwilę obecną jestem z niej bardzo zadowolona, tylko muszę ją rozgryźć 😊.
A wasze psiaki znalazły prezenty pod choinką? A może wyznajecie zasadę, że najlepszym prezentem jest spacer? Zapraszam do dyskusji w komentarzach 😊.

8 komentarzy:

  1. Ale wspaniałe prezenty :) właśnie byłam ciekawa tego Bumpera, ale jeśli nie jest mięciutki to raczej sobie odpuścimy, bo takie zabawki nie za bardzo pasują Emetowej paszczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to mam ogranicznik w postaci mamy, która nie pozwala mi praktycznie nic kupować dla Fuksa, także tego... xD Pies dostał na Święta znalezioną piłkę na spacerze i dzisiaj kupiłam trochę smakołyków :P
    Zazdroszczę tej swobody wydawania pieniędzy na psa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta swoboda opiera się na ich niewiedzy :D. Wyznaję zasadę, że moje pieniądze mogę przeznaczać na co chcę, a lepiej na pieski i fotografię niż na jakieś używki :).

      Usuń
  3. Świetne prezenty <3 Nela dostała Chuckita piszczącego i max glowa, jw pet cuz, liker i planetkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne prezenty :) Moje psiaki dostały szarpaki i smaczki.
    Życzę udanego sylwestra i sukcesów w nowym roku
    oczamipsa365.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas nie było Mikołaja ani Gwiazdki :P Tajga nie zasłużyła! A tak serio, to zwyczajnie nie obchodzimy u nas świąt, więc i prezentów nie ma.
    Obroże z paracordu to super rzecz i genialnie sie piorą! My pleciemy sami, muszę mojego Michała zmolestować żeby taki splot jak Wasz zrobił, bo ja nie ogarniam takich rzeczy, on popatrzy i już wie jak to zapleść ;)
    A zabawki? no cóż chciejlista chyba się wyczerpała... Nowe obroże (i smycze) posypią się na wiosnę, bo Tajga będzie miała 4 urodziny. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne prezenty <3 Widzę że święta były bardzo udane. Dosiego roku ! ;)

    OdpowiedzUsuń