31 grudnia, 2016

Podsumowanie 2016 roku

Dzisiaj Sylwester, więc to dobry czas na podsumowanie tego roku. Czy był lepszy od 2015? Śmiało mogę powiedzieć, że pobił go na łeb na szyję☺.
Rok zaczęłyśmy z grubej rury pokazem sztuczek w moim liceum przed moją klasą podczas lekcji przedsiębiorstwa, że niby taka reklama scoobychrupek. Kiba spisała się znakomicie, a moja grupa dostała po piąteczce (jej uratowałam nam wszystkim tyłki!! 😁). Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to dopiero początek i czekają mnie jeszcze dwa pokazy sztuczek przed o wiele większą publicznością. Jeden robiłyśmy podczas festynu na zakończenie wakacji (klik), a drugi już dwa tygodnie później podczas zawodów nordic walking (klik). Jestem bardzo dumna z mojego pieseczka, że im podołał i strasznie się cieszę, że miałam możliwość wystąpienia w tych miejscach. Teraz już wiem, że Kiba da radę, ale muszę postarać się panować nad stresem, który zżera mi mózg.
W tym roku brałyśmy także udział w dwóch seminariach, pierwsze w marcu- obedience z Joanną Hewelt, natomiast drugie w sierpniu totalny mix wszystkiego z Ewą Kiryk. Oba seminaria wspominam bardzo dobrze, ale atmosfera na tym drugim była tak piorunująco wspaniała, że nadal je wspominam z łezką w oku, a to dzięki gospodarzom i osobom biorącym udział. Po prostu uwielbiam tych ludzi 😊, z niektórymi do dziś mam kontakt i z niecierpliwością czekam na kolejne spotkania. Pragnę donieść iż wszystko co na nim ćwiczyłyśmy z wyjątkiem frisbowej części zostało perfekcyjnie opanowane! Zostało nam co prawda stój w marszu, które traktuję po macoszemu lecz od jutra się to zmieni- obiecuję!
Pod wpływem tegoż seminarium zapisałam się na Latające Psy w Warszawie, chciałam wystartować z Kibą w ThrowNGo ale niestety dzień przed zawodami misiek najprawdopodobniej nadciągnął mięsień w łapce. Nadal mnie to niepokoi pomimo, że od tamtej pory wszystko jest w najlepszym porządku, dlatego zrezygnowałam z podniebnych freestylowych elementów i obserwuję. Najchętniej pojechałabym do Warszawy prześwietlić ją od góry do dołu, ale nie mam tej możliwości (jeszcze!).
W tym roku także odkryłam Kiby największą miłość i nie, nie jest to jedzenie...no może trochę...okej odkryłam jej drugą największą miłość! A jest nią nic innego jak agility, czyli połączenie tego co najlepiej jej wychodzi znaczy szybkiego biegania i skakania. Łącznie byłyśmy na trzech treningach u Active-dog'ów i trochę ćwiczyłyśmy u siebie wykorzystując naturalne przeszkody takie jak drzewa oraz te, które mamy dostępne: dwa tunele, dwie stacjonaty własnej roboty i slalom z słupków pastucha. Początki nie były spektakularne, Kiba długo trzymała wszystkich w nieświadomości jej prędkości, ale jak na ostatnim grudniowym treningu na hali weszła na torek spowodowała opadnięcie wszystkich szczen łącznie z moją. Chciałam przyspieszenia to mam, a teraz muszę pracować nad swoją kondycją bo najzwyczajniej w świecie za nią nie nadążam 😏. Na drugim treningu mój handling ewoluował z -0 do 1, a to dzięki Kai i jej cennym radom. Jeszcze czeka nas wiele pracy, a to nas chyba po raz pierwszy znaczy tylko mnie. Kiba jest świetną agilitową uczennicą, dzisiaj właśnie przy fajerwerkach w oddali zrobiła po raz pierwszy slalom w prostej linii złożony z czterech tyczek (pracujemy metodą 2x2) i jestem z niej ogromnie dumna. 
2016 rok był też bardzo obfity w wyjazdy. Byłyśmy na Kwalifikacjach do Mistrzostw Świata Agility, II Fotospacerze w Lublinie, wystawie pfk w Łukowie (to akurat na miejscu), Latających Psach w Warszawie, wystawie w Lublinie, jeździłyśmy na spacery do Siedlec, raz nawet zawitałyśmy do Warszawy, a ponadto sama zorganizowałam I Łukowski spacer z psem, w którym wzięła udział pokaźna liczba osób. Zgodnie z tradycją corocznych wyjazdów nad morze również w tym roku odwiedziliśmy Pomorze, a dokładniej Wyspę Sobieszewską, czyli mój mały raj na ziemi. Przy okazji zawitałyśmy na Westerplatte, w Gdańsku oraz w Malborku. Dzięki tym wyjazdom zawarłam pokaźną ilość nowych znajomości i to dzięki nim atmosfera tych wszystkich spędów jest niepowtarzalna.

A jaki będzie rok 2017? Do połowy maja w większości będzie składał się na przygotowaniach do czekającej mnie matury, w międzyczasie mam nadzieję, że będę w stanie wyrwać się na treningi agility do Lublina, a jeśli nie to już pod koniec czerwca wszystko sobie odbiję na obozie w Wólce Cycowskiej- swoją drogą kocham tą nazwę 😍- gdzie pod okiem Agnieszki Ostromeckiej i Klaudii Szymańskiej będziemy dalej zgłębiać niezgłębione tajemnice agility i obedience. Jestem tym maksymalnie podjarana, dzięki czemu matura już nie taka straszna. Jakiś czas później z tradycji stanie się zadość i wyjedziemy nad morze, a może akurat trafimy na Latające Psy w Sopocie? Okaże się w praniu. Coś czuję, że 2017 będzie jednym wielkim spontanem, nie musi być lepszy od tego roku, ale niech chociaż trzyma poziom 😊. 

A więc jak to szło? Happy New Year! 

15 komentarzy:

  1. Pięknie się rozwijacie! Niech kolejny rok będzie jeszcze lepszy, wszystkiego dobrego :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Super aktywny rok. Kiba to bardzo mądry psiak! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesze się ze udało nam się was poznać i razem z wami stawiać pierwsze kroki w wielkiej jak dla Maxa Warszawie :)
    Gratuluję osiągnięć i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rok miałyście! Trzymamy kciuki żeby 2017 trzymał poziom!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje sukcesów i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to, że 2016 był dla Was świetnym, motywująco-aktywnym, wspólnie spędzonym rokiem, dla nas również :)

    PS
    Podziwiam Twoje nad wyraz spokojne podejście do życia, chyba zostaniesz moim coachem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem spokojna, ale często gęsto dostaję dziwnej głupawki, którą ciezko opanować 😀.

      Usuń
  7. No no 2016 rok miałaś bardzo udany :D Super, że rozwijacie się w agility i obedience. A co do kondycji znam to, gdy Kentucky przyspieszył też miałam problem trzymać z nim równego tempa :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Niech 2017 będzie jeszcze lepszy od poprzedniego! Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku i dobrych wyników na maturze! :D
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale aktywnie :D Świetne zdjęcia! Oby nowy rok był bardzo pracowity, byście były z niego bardzo zadowolone! :)
    Pozdrawiam!
    czekoladowy-team.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja tak niedaleko mam do Siedlec -_- zawsze się na nic nie załapuje XD

    OdpowiedzUsuń
  11. Nono, macie się czym pochwalić! Życzę dalszych sukcesów! :D

    http://z-zycia-owczarka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Rok 2016 jak najbardziej udany :) No i powodzenia na maturze, w tym roku również powinnam podejść ale jednak zrezygnowałam z tej części edukacji :) Życzę kolejnych sukcesów no i żeby rok 2017 był jeszcze lepszy od poprzedniego !
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rok! Życzę wam dalej samych sukcesów i rozwoju!
    Pozdrawiamy
    http://aura-i-kompania-na-4-lapach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo, że jestem totalnym obi-maniakiem, musiałam się pogodzić z tym że moja sucz kocha hopki cała sobą ;) 2016 i dla nas był świetnym rokiem, ale mam wielkie nadzieję na 2017.

    OdpowiedzUsuń