22 października, 2016

Nowości na jesień

Witam w ten jesienny deszczowy dzionek! :) Dzisiaj przychodzę Wam pokazać nasze jesienne nowości skrupulatnie zbierane od września. 
Nareszcie przełamałam się i kupiłam nową smycz, ponieważ najwygodniejsza smycz na świecie Pawsitive Dog Design wygląda na bardzo styraną życiem i w sumie taka jest ;). Po pierwszej smyczy poszła lawina kolejnych aż chciałoby się zaśpiewać być maniakiem, być maniakiem...
Zapraszam Was do przyjrzenia się naszym zbiorom, może akurat odkryjecie, że potrzebujecie właśnie tego? :D


Obróżka Scary Spiders z Furkidz- tak się broniłam, zapierałam rękami i nogami przed kupnem kolejnej obroży od furkidz, bo niewytrzymałe, szmatki, przecierają się, rdzewieją, ale jak tu nie ulec tym słodkim pajączkom i okazji, że znajoma robiła zamówienie :). Na podszycie wybrałam czarną ekoskórkę. Obróżka ma nierówne szwy, lepiej wygląda z daleka niż z bliska no i aby nie dopuścić do popsucia bardzo ją oszczędzam.

Komplecik od Modnej Kozy- piękne, lekkie, wygodne i ten wzór! Charty wypełnione kolorowymi główkami króliczków czy może być coś piękniejszego? Więcej o Modnej Kozie w ostatnim poście: klik.

Pasek do aparatu PSTRK- nie do końca psia rzecz, ale jakby nie było troszkę się wiąże. Od dawna byłam zakochana w produktach tej firmy aż tu ostatnio BACH! Likwidacja sklepu i ogromna wyprzedaż. Tylko głupiec by się nie skusił :).

Adresówka Canifel- nagroda z konkursu, wybierając wzorek padło na fioletowe duże serduszko, jak się okazało jest naprawdę duże czego nie do końca przewidziałam. Troszkę za głośno dzwoni, ale wytrzymało hardcorowy spacer grupowy.
Duże serduszko z Canifel
Smycz AniOne- zdobycz z TK Maxxa za całe 25zł, pierwsza nasza przepinana smycz i chyba ostatnia, bo przez dodatkowe okucia waga smyczy masakrycznie wzrasta. Całkiem wygodna i ładna lecz przy kółeczkach smycz zabarwiła się na szaro w krótkim czasie.

Smycz z Weehee- pamiątka z Latających Psów, albo raczej pocieszenie, że nie mogłyśmy startować. Za kupnem przemówił karabińczyk, bo zwykłe na plaży nie dają rady i przyprawiają mnie o białą gorączkę.

Hurtta Outdoor Explorer Leash- ekstremalnie droga jak to hurtta, ale przecież od trzech lat nie kupiłam żadnej porządnej smyczy, więc mogłam poszaleć a co! Trochę ciężka, śliska i sztywna, ale nie pali rąk, ma miły neopren w rączce i świetny patent podwojonej smyczy przy karabińczyku, dzięki czemu można złapać bliżej psa. Teraz powoli się czaję na inny wariant kolorystyczny dla Chersi.


Hero Xtra 235- kolejna zdobycz z Latających Psów. Jestem w nim absolutnie zakochana, fajnie przylega do ręki, nie ślizga się. Na wiosnę zainwestuję w komplecik.

Jolly Pets Soccer Ball- ogromna piłka do grania w nogę? Czemu nie. Jest miękka, Kiba uwielbia ją zgniatać chociaż ja sama aż tak nie potrafię. Natomiast Chersi ma niemałe problemy z jej podjęciem chociaż bardzo bardzo chce, co mnie strasznie zaskoczyło, bo prawdziwa piłka do nogi nie sprawiała jej problemów, a ta jest przecież mniejsza.

Nieudana próba złapania jolly soccer :D
Rauki Riikavka- ostatni hicior szarpaczkowy, mięciutkie futerko z piszczałką w środku i wygodna rączka podszyta polarkiem minky. Szarpak idealny.

Rauki Ruuno Munna- owcze futerko kto go nie kocha? Nawet Chersi- pies który się praktycznie nie szarpie bardzo polubiła taką formę zabawy, ale niestety po kilku zabawach zrobił się prawie łysy, a w pyszczkach zawsze pozostaje pełno futra, którym trzeba potem pluć.

Kong AirDog Squeakair Ball- zapas ukochanych piłek Kiby ostatnio się skończył, więc przy okazji zamówienia karmy dorzuciłam je do koszyka. Wydaje mi się, że zmienił się trochę ich wygląd, a na pewno tak kiedyś nie śmierdziały. Fujka :D.

Trixie piłka na sznurku z możliwością wyciszenia dźwięku- efekt ostatniej współpracy z Fera.pl, dostałyśmy dwie takie piłeczki do testowania. Jak na razie jestem zachwycona chociaż znalazłam już jeden mały minusik. Niedługo więcej o nich napiszę w recenzji.
Stan umysłu Kiby gdy bawimy się piłką trixie 
Patyk z biedronki- piszczący, ładny (pastelowy kolor <3) i tani- niecałe 12zł w kochanej biedroneczce, bardzo polecamy :).

Bóbr z Trixie- najśmieszniejszy pluszak jakiego widziałam, wydaje dziwne dźwięki coś jak połączenie muczącej krowy i rewolucji żołądkowych Kiby. Nie jest to zabawka, która zajmuje gnomika na długo, ale jak już się nim bawi to wywołuje salwę śmiechu.

Na zdjęciach jeszcze brakuje maty z biedronki upolowanej na promocji, przepięknej miseczki z TK Maxxa, która jeszcze czeka na nas w Warszawie u mojego brata, nowego szkiełka 85mm (strzeżcie się!) oraz miski BeviQui, która to poległa po pierwszym spacerze, jej zdecydowanie nie polecamy chociaż fajnie się na początku sprawdzała.

Na dziś to tyle, okropne jest to, że pomimo częstych zakupów lista się nie skraca. Apel dla firm produkujących psie akcesoria- przystopujcie trochę z wprowadzeniem nowości! :D

16 komentarzy:

  1. Też mam w planach zakupić smycz z hurtty, ale oczywiście w innym kolorku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. PSTRK na prawdę zlikwidowali? Ich torby mi się tak strasznie podobały, no i te paski... Ah ten fb, zawsze jakieś pierdoły wywala na główną, a te pożyteczne zakopuje gdzieś w czeluściach.. Swoją drogą strasznie pokaźna ilość tych zbiorów, świetnie się prezentuje ta Furkidzowa obróżka :D
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Jeszcze zostały im 3 torby na wyprzedaży, chociaż ostatnio widziałam jedną za 120zł, a teraz zostały te trochę droższe.
      Gdyby nie kupno obiektywu pewnie bym dokupiła jeszcze szarpaczków od rauki, ale trzeba spełniać swoje marzenia :D.

      Usuń
  3. Komplet z chartami jest boski, a piłka trixie.. hmm czekam na recenzję, nie będę się śpieszyć XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja pośpiech dobry nie jest :D. Chociaż co do piłeczek myślę, że są warte kupna, piszczą jeśli chcemy, można się nimi poszarpać, są łatwe w czyszczeniu, ale właśnie przy szarpaniu jeśli psiak trzyma mocno za piłkę i ją zgniata to taśma potrafi wypaść- to jest ten minusik :).

      Usuń
  4. Też dostałaś takie cuchnące piłki z Konga? Ja nie wytrzymałam tego smrodu i wyrzuciłam wszystkie trzy, kiedy po tygodniu NIC nie zwietrzało i nawet pranie nie pomogło... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cuchną okropnie coś jakby stęchlizną? Ale po długim długim czasie ten smród trochę się ulotnił chociaż nadal jak je powącham to mnie odrzuca.

      Usuń
  5. Faktycznie śliczny ten komplecik od modnej kozy <3!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od kilku miesięcy skaczę po firmach z obrożami, szelami i smyczkami. I nadal nie potrafię się zdecydować na konkretny komplet, a portfel na wiele zakupów nie pozwala :/
    Czekam na recenzję o piłeczkach, ostatnio widziałam je w miejscowym zoologu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super jest komplet w charty! I ta obroża w pajączki... ahhh... :D
    Dziwne, że piłeczki z Konga tak śmierdzą :o Mnie one zawsze ciekawiły i chcę Neil je kupić. Patyk z biedronki jest wytrzymały? Widziałam go, ale nie wiedziałam czy kupić :P
    http://smallshaggy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie ten smród zdziwił, jakiegoś pecha chyba mam, bo znajomej doszły normalne. Najważniejsze że psiakom smrodek nie przeszkadza. Patyczek jest bardzo fajny i ponoć wytrzymały, ja tego stwierdzić na razie nie mogę bo przeżył dopiero dwa spacery, ale na razie żyje razem z piszczałką także nie jest źle. Na grupie maniaków czytałam że u pewnej dziewczyny ten patyk ma się dobrze od roku :).

      Usuń
  8. Mam smycz Hurtty czerwoną nieprzepinaną i jest zupełnie inna niż czarna przepinana. Czerwoną uwielbiam za jej miękkość i idealną długość, czarnej używam wyłącznie kiedy chcę psa przypiąć np. na czas czesania.
    Smycze Pawsitive bardzo lubię, ale jednak czerwona Hurtta wygrywa nawet z nimi. Teraz czaję się na smycz z Tip Top (w końcu pojawiły się nowe kolory i pewnie zdecyduję się też na szelki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że mogą być takie różnice pomiędzy kolorami :D. Smycz z Tip Top miałam i była bardzo wygodna dopóki karabińczyk nie zaczął się sam odpinać.

      Usuń
    2. Mnie kuszą te nowe niebieskie akcesoria Tip-Top. W razie gdyby coś się działo z karabińczykiem, najwyżej pójdzie pod maszynę i zostanie wymieniony na coś pewniejszego.

      Usuń
  9. Ta piłka do grania w nogę jest genialna. Wygląda, jakby była zrobiona z podobnego materiału co puller. Jej jaskrawy kolor, dodatkowo do mnie przemawia. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Komplet od Modnej kozy - mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń