25 września, 2016

Zwiedzamy okolice: rezerwat przyrody Jata

 Jata to leśny rezerwat przyrody znajdujący się na terenie gminy Łuków w województwie lubelskim. Przedmiotem ochrony jest zachowanie wielogatunkowego lasu o charakterze naturalnym z udziałem jodły. Rezerwat obejmuje powierzchnię 1116,94 ha i jest jednym z najstarszych w Polsce. Z ciekawostek historycznych to właśnie tu podczas Powstania Styczniowego ukrywał się ks. Stanisław Brzóska.

O Jacie dowiedziałam się już dawno temu, ale dopiero w tamtym roku miałam okazję po raz pierwszy odwiedzić ją podczas szkolnej wycieczki rowerowej. Wtedy też zachłysnęłam się pięknymi lasami, spokojną rzeczką, ścieżkami i urokliwym mostkiem biegnącym wśród wysokich traw. Obiecałam sobie, że niedługo tam powrócę, ale był jeden problem- nie mogłam dotrzeć do informacji czy na teren rezerwatu można wejść z psem. W tym stanie niewiedzy trwałam aż do tegorocznych wakacji, kiedy Jata ponownie otuliła mnie swoim spokojem. Przy okazji sesji zdjęciowej wpadłam na tabliczkę, która informowała iż do rezerwatu można wejść z czworonogiem pod warunkiem że jest na smyczy. Ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła i już 3 tygodnie później zapakowałam Kibę do auta :).


Przez teren rezerwatu biegną trzy ścieżki: dydaktyczna, zielony szlak pieszy oraz żółty szlak rowerowy. Najkrótsza trasa ma zdaje się 5km i tą ostatnio wybrałyśmy :). Po drodze można przystanąć na specjalnie wyznaczonym miejscu, gdzie są stoliki, ławki i miejsce na ognisko. Idealne warunki do odpoczynku od zgiełku miasta i codziennego pędu.
Ogromną zaletą tego miejsca jest bez wątpienia znikoma ilość ludzi na szlaku. Idąc wybraną ścieżką można wreszcie pobyć sam na sam z psem i naturą. Już nie wspominam o wyjątkowo sprzyjających warunkach do zdjęć szczególnie jesienną porą :).

Można też czytać z psiakiem ulubione czasopismo czy książkę :)

Spacerując z psem po Jacie należy mieć na względzie, że nie jesteśmy tam sami, las zamieszkuje mnóstwo zwierząt począwszy od wiewiórek (jedna nawet nam przebiegła przez ścieżkę) kończąc na wilkach. Zresztą zobaczcie sami co nie tak dawno udało się zarejestrować lokalnej telewizji :D.


W tym miejscu nie da się nie zakochać, na pewno wrócę tam niejeden raz. Marzy mi się zorganizowanie dogtrekkingu w Jacie, ale jeszcze nie orientowałam się czy to w ogóle jest możliwe. Już nie mogę się doczekać kolejnego spaceru po rezerwacie :).


9 komentarzy:

  1. Strasznie mi się podoba ta obroża. Skąd jest? Piękne miejsce i widoki <3 Super, że macie taką okolicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę że mam tak blisko Jatę, jeszcze jak pomyślę ile tam wspaniałych miejsc czeka do odkrycia... a obróżkę mamy z Modnej Kozy, jestem z niej bardzo zadowolona i już niedługo pojawi się o niej post :).

      Usuń
  2. Mmmm dogtrekking w Jacie <3 No to próbuj próbuj, chętnie dołączymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Zdjęcie, które pojawiło się w tutorialowym poście na blogu WEH jest właśnie z Jaty?
    Świetne miejsce! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcie :D i do tego pytanie: skąd obróżka? Przepiękna! <3 chociaż, na pięknym wszystko piękne!
    Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle komplementów w jednym komenatarzu, dziękuję razem z Kiboszką :D. Obróżka jest z Modnej Kozy, do kompletu mamy również smyczkę równie wspaniałą. A bloga czytam chociaż może nie zawsze komentuję :D.

      Usuń
  5. potwierdzam, że w tym wpisie zdjęcia bardzo ładne :)
    Lepiej 5super zdjęć dodać niż 30byle jakich.

    pozdrawiam,
    Michał
    http://www.szkola-doberman.pl/tresura-psow/akita-inu/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super miejscówka, aż zazdroszczę :D
    Śliczne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń