30 stycznia, 2016

Różnice pomiędzy Kibą a jej bratem

Najpierw chciałabym przedstawić wam brata miotowego Kiby- Froda. Psa, który na początku miał być mój (miał zostać zamiast Kiby), ale los chciał inaczej ;). Mieszka u mojej babci na wsi, dzięki czemu mam okazję bardzo często go widywać i obserwować. Różni się od Kiby nie tylko wyglądem, ale też przede wszystkim zachowaniem, fascynuje mnie w jaki sposób potrafią dobrać się geny i dzięki temu psy w jednym miocie są tak totalnie różne. Zresztą sami zobaczcie najpierw na wygląd.
Frodo jest mocniejszej budowy, ma większą głowę, oklapłe uszy, ciemne ubawienie, maskę na pysku oraz krótki włos. Kiba jest lżejsza, ma mniejszą głowę, uszy półstojące, długie lekko kręcące się futerko i kremową barwę. Wielkością i długością prawie się nie różnią. Niektóre te cechy wynikają na pewno z płci oraz trybu życia, ale i tak na pierwszy rzut oka nikt im raczej nie zarzuci tak bliskiego pokrewieństwa.
No ale przejdźmy do najważniejszego- zachowania. Kiba na co dzień, gdy nie zwraca się na niej uwagi jest niewidzialnym, nieuprzykrzającym się pieskiem, który sobie śpi gdzieś na łóżku albo na dywanie, ale wystarczy na nią spojrzeć albo odezwać się do niej i uruchamia się cały proces- najpierw uśmiecha się pokazując wszystkie ząbki, potem obserwuję coraz szybsze machanie ogonem, jęzor wywalony, oczy się świecą i dodatkowo dochodzą dźwięki jakby się śmiała: takie he he he :D, a jak do niej ktoś podejdzie wywraca się na grzbiet prosząc o głaskanie i zaczyna mruczeć. Ten widok zawsze poprawia mi humor :). Tak zachowuje się w domu, a na dworze pies zmienia się diametralnie. Ogon cały czas podniesiony, w lekkim ruchu, uszy stoją na baczność, nos świszczy płynąc lekko nad podłożem chwilowo zatrzymując się nad ciekawszymi zapachami. Spuszczona ze smyczy szuka sobie ciekawszego zajęcia: rowerzyści, biegacze są najlepszym obiektem do obszczekiwania (dlatego oczy mam dookoła głowy i jak tylko delikwenta wypatrzę zapinam gnomika na smycz). Kiba uwielbia zabawę i pracę z człowiekiem, bieganie i skakanie jest samo nagradzające, aczkolwiek to zainteresowanie pracą jest w dużym stopniu wypracowane. Co do domowych i hodowlanych zwierzątek takich jak kanarek, kot, kury, krowy, króliki- Kiba je akceptuje, nie gania, nie atakuje, nie zaczepia, ot udaje, że ich nie widzi.
Natomiast Fredziu bez przerwy się cieszy...chyba że akurat śpi :). Nie wydaje dziwnych dźwięków typu mruczenie, nie grinuje (psi uśmieszek), za to dużo szczeka, szczekanie to jego życie, zawsze ma coś do powiedzenia czy to się podoba człowiekowi czy nie. Również tak jak Kiba uwielbia biegać i węszyć, ale potrafi też spędzić pół spaceru na pałętaniu się przy człowieku (bo żarełko) czego nie wyobrażam sobie u Kiby. Bardzo uważnie obserwuje człowieka nawet jak jest gdzieś daleko i momentalnie reaguje na każde zawołanie. Z nim nikt nie pracował nad zabawą poza domem, nikt go nie uczył aportu, a bez problemu potrafi przynieść rzuconą zabawkę prosto do ręki. Wiejskie zwierzaki, które ma moja babcia, czyli koty, kury i krowy sowicie obszczekuje, gania, a jak dopadnie taką kurkę to niestety próbuje ją mordować. No właśnie, ucisk szczęki ma bardzo duży i chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, czasami wchodzi na tak wysoki stopień pobudzenia, że łapie za rękaw kurtki, co zresztą skutkuje późniejszym siniakiem na ręku. Zresztą już w wieku miesiąca ciągał mnie za koszulkę, rozwiązywał buty, wydaje mi się, że w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę. Frodo jest przede wszystkim bardzo silny, pewnie odziedziczył to po Chersi, bo oboje są w stanie sprawić na smyczy, że dorosły mężczyzna lata.
Frodo ma kilka fajnych cech charakteru, szczególnie nadałby się do sportu: frisbee, a nawet obedience, ale do życia w mieście jakoś mi tak nie pasuje, do bezproblemowego życia w mieście. Dlatego strasznie się cieszę, że to jednak Kiba ze mną została, w życiu jest bezproblemowa, jedynie w miejscach, gdzie jest więcej ludzi, a chcę ją spuścić muszę bardziej uważać, ale poza tym? Bezstresowe życie, pies spokojnie drepcze na smyczy, pociesza mnie, pozwala spełniać się szkoleniowo- czego chcieć więcej?
Edit: A tak Kiba i Frodo wyglądali zaraz po urodzeniu, 2 dni później oraz w wieku 1,5 miesiąca :).

16 komentarzy:

  1. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie w życiu nie powiedziałabym, że są rodzeństwem :) , za to oba psy są przepiękne. A tak poza tym - skąd znamy to obszczekiwanie rowerzystów i biegaczy... ;)
    Pozdrawiamy! D&N http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No powiem żebym się nie skapnęła że Frodo to brat Kiby. Oni się tak różnią. Bardzo fajny pomysł na post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie z wyglądu nic a nic nie mają podobnego :D ale tak to już jest jak u ludzi że rodzeństwo też nie raz strasznie się od siebie różni :)
    http://labowamania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale niespodzianka! Nie powiedziałabym, że są rodzeństwem :) Fajnie, że psiaki mają ze sobą kontakt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli bym je gdzieś spotkała, nie powiedziałabym, że są rodzeństwem :D
    Zazdroszczę wszystkim, którzy mogą poznać matkę, ojca lub rodzeństwo swojego psa. Dla mnie byłoby to niezwykłe doświadczenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Frodo jest pięknym psiakiem! No i faktycznie nie widać, że to rodzeństwo z miotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem, jak wygladaly we wczesnym szczenięctwie - po urodzeniu, w wieku miesiąca, dwóch...

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaktualizowałam post i dodałam te zdjęcia. Niestety nie mam pojęcia, który to może być Frodo zaraz po urodzeniu, bo on i pozostałe 3 psiaki z miotu są niemal identyczne i nie chcę wprowadzać w błąd :D, a Kiba oczywiście jest najjaśniejszym papisiem.

      Usuń
  8. Ojej, aż ciężko uwierzyć, że to rodzeństwo! :)
    Piękni są obydwaj, a jego kolor - ajaj! Lacky ma brata z innego miotu, również po tych samych rodzicach i widać gołym okiem, że sporo się od siebie różnią. No i wiem też, jak fajnie móc kontaktować i widywać rodzeństwo swojego psa.

    OdpowiedzUsuń
  9. W życiu nie powiedziałabym że to rodzeństwo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W życiu bym nie pomyślała, że to rodzeństwo! Niesamowite, zarówno pod względem charakteru jak i wyglądu to zupełnie różne psy. Bardzo żałuję, że ja nigdy nie będę miała możliwości zobaczenia rodzeństwa Toffiego, no ale cóż.
    Pozdrawiamy, Spanielowy Zawrót Głowy

    OdpowiedzUsuń
  11. W życiu nie pomyślałabym, że to rodzeństwo! :) Super, że tak się dogadują.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie powiedziałabym, że są rodzeństwem o.0
    Wow jestem w szoku jak bardzo różnią się od siebie pod względem wyglądu.
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja nie pomyślałabym, że są rodzeństwem :) Widać, że świetnie im w swoim towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kompletnie różni, trudno uwierzyć, że są rodzeństwem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. WOW ale są różni! Potęga mieszańców, w życiu bym nie pomyślała, że są spokrewnieni :)

    OdpowiedzUsuń