17 stycznia, 2016

Nasz mały sukces

W zeszłą środę 13 stycznia zabrałam Kibę do szkoły. Miałyśmy zrobić krótki pokaz sztuczek przed moją ponad 30-osobową klasą. Stresowałam się strasznie występem, bo od tego zależała ocena mojej grupy (robiłyśmy reklamę scoobychrupek). Najtrudniejsze było wejście do szkoły, bo już na samym początku woźna z końca korytarza krzyczała cyt. "gdzie z tym psem!", na szczęście była zbyt daleko, więc odpowiedziałam tylko- na potrzeby lekcji- i poleciałam na górę. Jeszcze przed wejściem do klasy mocno nagradzałam Kibę za każdy kontakt, a po wejściu jakoś to poszło :). Totalnie zapomniałam, że ponad 30 osób obserwuje każdy nasz ruch, Kiba wykonywała każdą sztuczkę tak jakby to robiła w domu, ani razu nie zwróciła uwagi na widownię i tylko raz rozproszyła się i poszła obwąchać torebkę mojej nauczycielki. Stres zrobił sieczkę w mojej głowie i zapomniałam pokazać sztuczki, które miałam w planie, ale i tak występ Kiby bardzo się spodobał, a najbardziej nauczycielce :). Po pokazie duma mnie rozpierała i czułam ogromny niedosyt, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się gdzieś wystąpić, bo to świetna zabawa :D.

20 komentarzy:

  1. Świetnie! Piękne zdjęcie z szalikiem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie by było jakbym zabrała Tikę do szkoły... Jednak z naszymi woźnymi to ciężko by było...natomiast wielkie gratulacje. Naprawdę super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalinie już któryś raz czytam że ktoś zabrał psa do szkoły. Ja też bym chciała (może kiedyś). Gratulujemy występu dobrze, że woźna nie popsuła planów (hehe). No i życzymy jeszcze jakiejś możliwości występu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję występu!
    mikrovelove.blogspot.com
    kaja-kapuscinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Jak znam mojego burka, to słabo by było ze skupieniem :/
    Pozdrawiamy ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez bym chciała kiedyś zabrać Jumpera do szkoły!
    Co z nim zrobiłaś w czasie innych lekcji?
    Śliczne zdjęcia

    ---------------------------------
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    julia9876543210.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Robiłyśmy obroty w dwie strony, wiewióra, wstydzenie się (również w wiewiórze), cross paws, ukłon, chodzenie na tylnych łapach, pokazywanie języka, cofanie, slalom, slalom tyłem, przeskakiwanie przez nogi, przeskakiwanie przez obręcze z rąk i więcej sztuczek nie pamiętam za wszystkie zapomniane szczerze żałuję... :D

      Usuń
    2. Bardziej chodziło mi o to czy go odprowadziłaś do domu, czy był z toba do końca lekcji.

      Usuń
    3. Od razu po pokazie (czyli po jakichś 10 minutach) mój tata odwiózł ją do domu :).

      Usuń
  7. GRATULUJĘ ! U mnie byłby to niemożliwe, Bonusa rozprasza nawet powietrze ;) ale pracujemy nad tym. W jaki sposób nauczyłaś Kibę skupiania się na Tobie ?

    Pozdrawiamy
    http://bialykrukk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej nie umiem tego dokładnie określić, bo pracowałam nad tym cały czas przez dwa lata. Na pewno dużo dały nam treningi z innymi psami w parku, gdzie zawsze jest pełno ludzi oraz chodzenie na festyny, jarmarki i inne takie wydarzenia.

      Usuń
    2. Dobry pomysł... hmm.. Bardzo mi pomogłaś, dzięki :)(to nie miało zabrzmieć jak sarkazm - jeżeli to tak zabrzmiało to przepraszam)

      Usuń
  8. To wspaniałe doświadczenie :) graatuluję małego sukcesu :DD

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie małe wyzwanie ;) Zależy jeszcze od klasy jaką się ma w szkole, jeśli jest zgrana to jakoś to pójdzie, jeśli są jakieś podziały na grupki to trochę gorzej :D W której klasie jesteś ? :)
    Gratulacje, że udało się Wam przełamać taki stres i zakończyć swój występ (mam nadzieję) z bisami! :)
    Jaka ocena na koniec ?> 6? ;)
    http://lusiek.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Chodzę do drugiej klasy na biol-chem, a ocena jeszcze nie wystawiona, bo dwie grupy nie przygotowały prezentacji i musimy czekać na nich :P.

      Usuń
  10. Piano nie miałby problemów ze skupieniem. Oj, nie wiem, czy byłabym taka miła dla woźnej jak ty :P Gratulacje, że mimo chwili rozproszenia udało Wam się świetnie dokończyć pokaz!
    Wielkie brawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak to już z tym stresem bywa. Grunt, że obie miałyście z tego frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A popisowa sztuczka o której zapomniałaś to...? :)
    Gratuluję występu, jaką ocenę dostałaś?

    Pozdrawiam, obserwuję i zostaję na dłużej!
    neronon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo!
    Najgorsze z tym naszym stresem, trzeba umieć się kontrolować, bo posiadając wrażliwego pieseczka można dużo zepsuć naszymi emocjami.

    OdpowiedzUsuń