18 kwietnia, 2015

KONG Ballistic Ring

Zabawkę tą wygrałam w konkursie, przyszła do nas w połowie stycznia, a od tego czasu minęły już dokładnie 4 miesiące. O opisie zabawki na polskich stronach można pomarzyć, przeszukałam pół internetu w celach poszukiwawczych i nic, jedynie na angielskich stronach można co nie co wyczytać, dlatego też zdecydowałam się na napisanie recenzji, żeby przybliżyć wam choć trochę tą zabawkę.

Dane
Zabawka jest dostępna w 5 kształtach i kilku kolorach, oprócz tego różnią się one wielkością. My mamy akurat w kształcie pierścienia i rozmiarze M i ją będę opisywała.
Kong Ballistic Ring Medium ma 15 cm średnicy i jest bardzo lekki, co jest niewątpliwie zaletą dla wrażliwszych psiaków. Oprócz tego zabawka ma dwie piszczałki, aczkolwiek nie wiem jak się sprawują, bo nasza od początku nie piszczała. Pokryta jest kilku warstwowym materiałem, co sprawia, że jest bardzo wytrzymała...
...no właśnie Wytrzymałość
Czyli coś w czym kong bezdyskusyjnie wygrywa z innymi materiałowymi, mięciusieńkimi zabawkami, które dotąd miałyśmy. Jak już wcześniej wspominałam zabawkę mamy od połowy stycznia i od tamtego momentu używamy jej co drugi dzień do aportowania, przeciągania i samotnego memłania. Efekty są takie, że zabawka straciła metkę (Kiba uwielbia wyrywać metki :D), wyszły ze dwie niteczki, ale żadnych śladów po ząbkach nie ma.
Kong Ballistic Ring i woda
Bałam się tego testu i opóźniałam go ile się da w obawie, że ringo zatonie, ale kochana Kibunia przyszła z pomocą i wrzuciła zabawkę do stawu, po czym Chersi popłynęła na ratunek i wyciągnęła ją na ląd! Iście bohaterskie poczynanie ;). Dzięki temu pozbyłam się wszystkich obaw, ale przejdźmy do sedna sprawy, czyli do zachowania ringa w wodzie. Zabawka unosi się w całości na powierzchni, dzięki czemu pies nie ma żadnych problemów z wyciągnięciem jej z wody. Brzmi fajnie prawda? Są jednak minusy spławiania tego konga. Po pierwsze nasiąka wodą, przez co staje się cięższe, nie ma tragedii, ale jest to odczuwalne. Przez to, że nasiąka zabawka bardzo długo schnie. Ostatnim minus jest najohydniejszy, ringo w kontakcie z wodą, a nawet ze śliną robi się niemiły w dotyku, taki jakiś obślizgły, śliski, no nie należy to do przyjemnych doznań, chyba że to komuś nie przeszkadza.
A jak wygląda sprawa miotania i przeciągania się ringiem?
Jest to jedna z moich ulubionych zabawek właśnie dlatego, że bez użycia dużej siły można nią rzucić na całkiem fajne odległości, a rzuca się nią trochę jak frisbee.
A co do przeciągania, no cudowna jest :D. Dzięki temu, że jest taka miękka i delikatna można się nią przeciągać na milion sposobów, pies może ją wyginać na wszystkie sposoby, a ona wraz wraca do swojej pierwotnej postaci. Minusem jest, tak jak już wcześniej pisałam, zostająca na materiale ślina. Duuuużo śliny. Przeciągając się z Kibą nie mam takiego problemu, ale pozostałe psy, które miały okazje się nią bawić zostawiały ogromne gluty.
Ważne jest też dobranie odpowiedniego rozmiaru do pyska psiaka, żeby przy przeciąganiu nie stracić palców. Oziki dość często trafiały nie tam gdzie trzeba i w ich wypadku wzięłabym większy rozmiar.
Utrzymanie w czystości
Zabawka szybko się brudzi, ale brud łatwo jest z niej zmyć przez pocieranie ręcznikiem, a w skrajnych wypadkach wystarczy wrzucić ją do pralki i jest jak nowa :).

Dostępność
A raczej jej brak. Tak samo jak trudno jest znaleźć opis tej zabawki po polsku tak samo trudno znaleźć samą zabawkę w polskich sklepach internetowych. W takim razie gdzie ją można dostać? Na ebayu, amazonie oraz czasami można ją upolować w TK Maxxie. 

Podsumowanie:
+ dostępna w różnych kolorach i kształtach
+ bardzo wytrzymała
+ ma piszczałki, więc jest duża szansa, że piszczy :D
+ unosi się na wodzie
+ z łatwością można nią rzucać na znaczne odległości
+ delikatna dla psiego pyska
+ po szarpaniu zawsze wraca do pierwotnego kształtu
+ łatwa w czyszczeniu
- w kontakcie z wodą staje się obślizgła
- nasiąka wodą i długo schnie
- po szarpaniu zabawka jest cała oblepiona śliną
- szybko się brudzi
- mała dostępność w Polsce

          

4 komentarze:

  1. Świetna recenzja!
    Widać, że zabawka jest świetna.
    Pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam go w TK maxxie ostatnio. Nie wiem czy moje psy byłyby zadowolone z tego typu zabawek, wole cos typu piłki z chuckit albo kongi do wypełniania jedzeniem. Ogólnie z materiałowych zabawek sprawdza sie u nas jedynie szarpak. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, a myślałam że jest mniej wytrzymała. Chociaż u nas i tak królują wszelkie misie i nie wiem czy jest sens kupować materiałową zabawkę :). Chociaż plus taki, że nadaje się do wodnych kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezależnie - nie wróżę mu długiego działania w zębach dwóch zabójczych ozików. Kong jednak mnie swoją jakością często rozczarowuje :)

    Bardzo ładne zdjęcia ! :)

    OdpowiedzUsuń