26 marca, 2015

Historia szczurołapa

Od kiedy tylko pamiętam Kiba przejawiała wielkie zainteresowanie wobec gryzoni i świerszczy. Objawiało się to w przypadku świerszczy połykaniem ich i chyba nie muszę mówić, że jak coś zostało zjedzone to musiało być też wydalone... ;), a w przypadku gryzoni węszeniem i wypatrywaniem wśród traw czy tam się coś przypadkiem nie porusza. Kiba jest bardzo spostrzegawcza, nawet gdy przechodzi koło jakiegoś miejsca i coś się poruszy kilka metrów od niej z boku, lub nawet lekko z tyłu to od razu wyskakuje w tamtym kierunku. Można to porównać do polowania lisa śnieżnego na drobną zwierzynę. Nagle wyskakuje w górę i spada w określonym miejscu z przednimi łapami ugiętymi i tyłkiem wysoko w górze. Gdy leży śnieg wygląda to przezabawnie :D. Polowanie jest często owocne, jak miała jakieś 3 miesiące to upolowała nam na podwórku kreta, w poprzednie wakacje mysz nad zalewem, tej zimy na polach znalazła norkę myszy i również ją pochwyciła i wczoraj... Zacznę od początku. 
Gdy zeszłam do kuchni usłyszałam popiskiwanie buńki, myślałam, że chciała już po prostu wejść do domu, więc otworzyłam drzwi i ją zawołałam. Dziwnie zadowolona była, ale jednocześnie dalej piszczała. Nagle zauważyłam, że jej coś zwisa z pyszczka, już myślałam, że znalazła jakiegoś jeża i się nim za bardzo zainteresowała, że pozostawił jej pamiątkę w postaci wbitych igieł, ale kiedy dotknęłam tego czegoś ocknęłam się...i kazałam jej puścić. Kiba wypuściła jakąś 20-centymetrową nornicę (a może to był karczownik?). Była bardzo dumna z siebie i zadowolona, że upolowała pańci taki prezencik. Na początku było zdziwienie, ale potem ogarnęła mnie przesadna wesołkowatość i trzyma do dzisiaj, w końcu myślałam, że mam psa, a tu okazuje się, że ktoś jej włożył do tego łepka mózg kota :D. 
A wy znacie jakieś aktywne zawodowo "szczurołapy"? :D

10 komentarzy:

  1. Na szczęście ja w domu nie mam takiego szczurołapa i chyba jeszcze nie poznałam :P

    Adres bloga o Okruszku uległ zmianie, aby być na bieżąco zaobserwuj ponownie (obserwuj i zaobserwuj) merlaki.blogspot.com
    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za cynk, już zaobserwowałam :D.

      Usuń
  2. Hahaha! :D Na szczęście póki co tylko kot zajmuje się zawodowym wyłapywaniem nornic i innych polnych stworzeń. Shanti chyba chce iść w jego ślady, bo już zaczyna "polować" :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wolę nie próbować bo mogłoby się to marnie skończyć dla tego zwierzątka. Kiedyś Funy jeden jedyny raz wskoczył do wanny i zaczął zjadać mojego (już zdechłego) chomika, już 4 letniego. Nawet bym się nie zoriętowała gdyby nie to że przestał szczekać, od razu mu tego chomika wyjęłam z pyska i żył niestety w nocy zdechł (możliwe że ze strachu albo, że coś mu pękło przy guzie, który miał, jednak z racji na wiek i wielkość (chomiki roborowskie nie powalają wielkością) żył z nim do końca). A na widok świnki dostaje białej gorączki, że nie może jej zjeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiba domowe zwierzaki olewa, wie że nie można ich skrzywdzić :). A upolowanego zwierzaka nie zjada tylko właśnie przychodzi się pochwalić :D. A chomiczka szkoda, mógł dostać też zawału ze strachu :c.

      Usuń
  4. Tylko pojedźmy na wieś...nie zawsze się udaje ale skoki w trawę muszą być!

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie, ja bym dostała zawału :o. Emet kiedyś na jednym z polnych spacerów miał taką fazę na myszki, jedną wykopał i mi przyniósł ale myślałam tylko o tym żeby jak najszybciej uciec z tego miejsca :P. Na szczęście nigdy się to nie powtórzyło. Chyba woli większe zwierzaki jak sarny, które z wielką chęcią by pogonił.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Tara jest wielbicielką wszelkich gryzoni, z tym, że gdy uda jej się upolować jakąś mysz, nie je jej (no gdzie jeść takie coś, fuuuj!), ale kładzie obok siebie i warczy, gdy Tropek do niej podchodzi :D A potem zostawia swoją "zdobycz" i nie obchodzi jej, co się z nią stanie ;d
    Na koncie ma kilka jeży, myszy, szczurów, wróbli i... kto wie, co jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha no to ładnie ;p Tymi sprawami zajmuje się moja kocica ;) Co do czego to jak kot złapie mysz czy coś to Szasta tylko stoi i dostaje ślinotoku okropnego albo mysz albo psa trzeba zabrać jak najdalej ;p
    No czasem na polu zdarzy się dziki bieg za jakąś myszą ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Luna również uwielbia tak skakać, gdy tylko coś się poruszy w trawie :D identycznie! Wybieja się w górę i tak jakby nurkuje w miejsce, z któego dobiegł szlest!
    I też ma niestety na swoim sumieniu mysz...

    OdpowiedzUsuń