31 grudnia, 2014

Podsumowanie roku 2014 i plan na 2015.

Czas na podsumowanie tego roku. Myślę, że te 12 miesięcy spożytkowałam właściwie, co prawda wiele planów, szczególnie tych sportowych nie wypaliło, ale może to i lepiej? Chyba najłatwiej będzie jak podsumuję każdy miesiąc z osobna.

Styczeń

Zakupiłam tunel i tym sposobem zrobiłam malutki kroczek w stronę agility. U Chersi poprawiłam przywołanie, dużo spacerowałyśmy.

Luty

Spacery, spacery i jeszcze raz spacery. Poznałam super psiaka Freję, która świetnie się dogadywała z Kibą. Frejunia już od dłuższego czasu ma wspaniały domek i nie raz ją widuję idąc do szkoły, widać, że jest tam naprawdę szczęśliwa :). 

Marzec

Marzec zaczął się 11km wyprawą nad zalew, gdzie mało brakowało, a dostałabym zawału serca, gdyż mądry szczeniaczek postanowił sobie pochodzić po lodzie :D. Potem było tylko lepiej, Kiba łapała, no dobra, goniła i podejmowała z ziemi frisbee w parku :D. Ale to i tak było coś, bo z tego co pamiętam wcześniej nie potrafiła się zbytnio skupić. Kolejnym wydarzeniem było nagrywanie filmiku Łuków is also happy, chciałam, żeby Kiba coś pokazała, ale niestety piesek odmówił całkowicie współpracy (chyba, że kamera jej nie nagrywała wtedy skakać można). Pod koniec miesiąca Kiba zapoznała się ze stacjonatą i całkiem fajnie szło, aczkolwiek zapaszki brały górę.

Kwiecień

Kiba skończyła rok i została pozbawiona macicy. Nie tęsknimy za nią jakoś szczególnie. W kwietniu poznałyśmy Flądrę, kolejny fajny psiak, którego Kiba się nie bała. Gnom przełamał się też do wody i moczył łapki nad zalewem tym razem sam z siebie, dobrowolnie :D.

Maj

Nauczyłam Kibę przytulać Chersi, teraz widnieje na liście sztuczek, które zawsze robi jak gdzieś w pobliżu jest Czesia, a ja trzymam jedzenie. W tym miesiącu poznałyśmy też małego ozika Santiago i obie dziewczyny zostały opitolone na łyso.

Czerwiec

Pierwsze podrygi pływackie Buńki, pierwszy złapany backhand. Pierwszy raz odkąd pamiętam Chersi grzecznie przywitała się z suczką i w tym momencie nasz kłopot z agresją zbliżył się znacznie ku końcowi.

Lipiec

W lipcu odpoczywałyśmy 2 tygodnie na wsi. Ten czas na długo zapadnie mi w pamięci. Zdając relację na blogu napisałam to: "..nocowałyśmy w namiocie (w tym czasie brat Kiby gdy spałam usiadł mi na twarzy przez namiot- to nie było miłe". Szczerze mówiąc już zdążyłam zapomnieć, że taka sytuacja miała miejsce, na szczęście dzięki temu, że prowadzę bloga mogę do tego powrócić i sobie wszystko przypomnieć :).

Sierpień

 Na początku sierpnia spełniło się jedno z moich marzeń, czyli wyjazd nad morze z Kibą. Było wspaniale, bardzo miło wspominam ten czas i w nowym roku planuję powtórzyć ten wyjazd. Pod koniec miesiąca kupiłam obiektyw 50mm i tym sposobem 18-105 odeszło praktycznie w zapomnienie :D.

 Wrzesień

Oprócz spacerów i treningów frisbee chyba nic ciekawego się nie działo. 

Październik

 W październiku wpadłam na pomysł sesji na stacji kolejowej, efekty do dnia dzisiejszego mi się podobają, aż dziwne :D. Potem sesja Kiby, którą wykonała Patrycja Król, wspaniale spędzony czas w miłej atmosferze. Walka ze schizami i na koniec udało mi się skleić filmik na 18 miesięcy klik.

Listopad

Uporałyśmy się jako tako ze schizami, pojechałyśmy nad zalew, gdzie o tej porze roku było ślicznie. Zrobiłam kilka fajnych zdjęć, Chersi nauczyła się pokazywać język (od Kiby :D) i teraz uwielbia połączenie wstydź się + pokaż język. Zrobiłam bardzo zimowe zdjęcie bez śniegu i dzięki temu wygrałam w konkursie, chociaż nagród nadal nie widać. 

Grudzień

Wzięłam się z Chersi za sztuczki, dużo spacerowałyśmy z różnymi psami. Chersi tolerowała na spacerze grupowym Indii i Sonię. Potem święta, dla psów niestety minimum czasu, Mikołaj nie przyszedł do nich, bo bida (ale odrobił sobie wczorajszą paczuszką, o której napiszę pewnie niebawem), Kiba poznała psiaka w typie labradorki Dżilę, powstało sporo śnieżnych zdjęć. Założyłam fp fotograficznego klik.
Uf.. jakoś przez to przebrnęłam. Szczerze mówiąc strasznie nie chciało mi się robić tego podsumowania, ale dobrze, że to zrobiłam. Przypomniałam sobie wspaniałe chwile, o których już nie pamiętałam, zobaczyłam jak zmieniały się moje zdjęcia. Czytając wszystkie posty od nowa raz się śmiałam, a raz łezka w oku mi się zakręciła. To był wspaniały czas i mam nadzieję, że kolejny rok będzie jeszcze lepszy niż ten pod wszelkimi względami i życzę tego też wam :).

No to teraz nasze plany na 2015! :D 
  1. Najważniejsze, odchudzić Chersi. Zamierzam kupić karmę light, codziennie bieganie, długi spacer i spróbuję ją nakręcić na frisbee. Powinna zrzucić trochę ciałka.
  2. Rozwijanie się we frisbee, nauka kilku elementów do freestyle, zapisanie się na jakieś seminarium.
  3. Podróżowanie pociągiem z gnomiszczem, w planach mam Siedlce, Lublin i Warszawę. Oby wypaliło, bo uwielbiam podróżować :D.
  4. Spotkanie się z psiarzami, których aktualnie jedynie znam przez internet.
  5. Wakacje nad morzem i tradycyjnie u babci na wsi.
  6. Rozwijanie się w fotografii, bo to uwielbiam.
Na razie to tyle, resztę zostawiam sobie dla mnie, bo boję się, że z tego nic nie wypali :D.
Wszystkiego najlepszego dla was i dla waszych psiaków w Nowym Roku! 


14 komentarzy:

  1. Czyli rok udany, a kolejny oby był jeszcze lepszy!
    A w wakacje zapraszamy do Firleja na spacerek i sesję :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się zawitać tam nie raz :D.

      Usuń
    2. PS. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam do zabawy :D.

      Usuń
  2. Niech ten rok będzie jeszcze bardziej udany! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wam żeby ten rok przyniósł wam wiele dobrego ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci żeby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy oglądam takie letnie zdjęcia, strasznie mi tęskno do tej pory roku ;) Chciałabym, żeby już nadeszły wakacje ^^ Mam nadzieje, że spełnisz swoje noworoczne postanowienia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, oby nadchodzący rok przyniósł same pozytywne wrażenia :). Dużo zdrowia i szczęścia! :)

    borderoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czytać takie podsumowania roku i plany. Życzę powodzenia w realizacji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia w realizowaniu celów!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli rok udany! Oby 2015 był jeszcze lepszy od poprzedniego!
    No i powodzenia z realizacją planów! :)

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    http://fado-labrador-retriever-biszkoptowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne podsumowanie roku 2014! Prześliczne zdjecia!
    Życze powodzenia w realizacji planów, pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia w nowym roku! :)
    A jak będziecie w Warszawce to chętnie umówimy się na jakiś wspólny spacer :)

    OdpowiedzUsuń