17 października, 2014

Psi niedorozwój, czyli problemy z Kiby móżdżkiem.

Najpierw chciałabym wyjaśnić dlaczego niedorozwój. Tą nazwę nadała jej moja mama i wcale się nie dziwię czemu. Dzisiaj na spacerze Kiba szła przed siebie, głowę miała odwróconą w bok, bo trzeba oglądać jakie ludzie mają kwiatki na podwórkach ;), po czym nagle, całkiem nie spodziewanie wyrósł przed nią słup! Oczywiście nastąpiło spotkanie pierwszego stopnia, Kiba odbiła się od słupa i patrzyła się na niego wzrokiem jakby chciała powiedzieć "czemu nie zlazłeś mi z drogi?", słup dostał palpitacji i cały drżał. A najlepsze jest to, że to nie pierwszy raz o nieeee, takich spotkań było co najmniej pięć, raz z siatką, raz z drzewem no i słupy.
Przechodząc do dalszej części postu. Z Kiby mózgiem nigdy nie było wspaniale. Zawsze było coś. Na początku tego roku ganiała rowery, nie wszystkie, ale jednak ganiała. Gdy tego problemu się pozbyłyśmy przyszły następne, które trwają do dzisiaj, w mniejszym, większym nasileniu. Na niektóre mam plan, który powoli skutkuje, a na inne nie mam kompletnie pomysłu, na razie. Ale do rzeczy, poniżej przedstawię te zachowania, które może nie przeszkadzają w życiu codziennym, ale jak już wystąpią to są dość uciążliwe.

  1. Szczekanie na inne psy, które na nią szczekają. To pojawiło się stosunkowo niedawno, wcześniej normalnie przechodziła obok, a teraz nie potrafi się powstrzymać i musi na zaczepkę odpowiedzieć przy czym jest strasznie zadowolona, ogon śmiga, tak jakby myślała, że to forma zabawy? No i nie na wszystkie psy tak reaguje, dlatego trudno znaleźć mi jakąś regułę, żeby się tego pozbyć. Najczęściej każę jej usiąść i ją wyciszam delikatnym poklepywaniem po klatce piersiowej i to skutkuje.
  2. Szczekanie, gdy inny, znajomy pies szczeka. Czy to Chersi, Frodo czy Timi zaczyna szczekać to Kiba dołącza się do tego chórku. Trudno ją z tego stanu wyrwać, dlatego takich sytuacji raczej się wystrzegamy.
  3. Szczekanie na busy. Kiedyś młoda szczekała na tiry, pozbyłyśmy się tego to teraz jako swój cel obrała busy. Z tym akurat powinnam sobie dość szybko poradzić, bo Kiba ma dość specyficzne zachowanie przed tym szczekaniem i mogę wcześniej zareagować.
  4. Szczekanie na mężczyzn o określonym wyglądzie. To z kolei jest spowodowane straszeniem jej przez mojego wujka. Kiedy myślę, że jest już wszystko w porządku, problem wraca. 
  5. Strach przed onkami i innymi większymi, podobnymi z budowy psami. Reaguje panicznym strachem i ucieka za mnie, gdy taki delikwent do niej podejdzie, żeby się najzwyczajniej w świecie obwąchać. Oprócz tego pojawiło się warczenie, gdy szczeniak australijczyka, jak dla Kiby, za bardzo przesadzał przy zabawie. Podejrzewam, że jest to również spowodowane strachem, że "może" ją nagle zaatakować. Niestety młoda została kilka razy zaatakowana przez, przeważnie, onki i to teraz znajduje ujście w jej emocjach, bo ma naprawdę dobrą pamięć, ale o tym kiedy indziej.
Jak widzicie mamy co robić przez najbliższy czas. Jak macie jakieś rady jak pozbyć się tych zachowań to piszcie w komentarzach, chętnie poczytam. Żeby nie było tak smętnie to na koniec powiem, że coraz lepiej nam się pracuje. Kiba się bardzo stara, coraz fajniej się skupia. W ten weekend kończymy nagrywanie filmiku, a więc powinien się pojawić jeszcze w tym miesiącu :).

Pozdrawiam Ola

9 komentarzy:

  1. jest to zabawne jak wpada na słup i te inne rzeczy które tak nagle wyrastają na drodze.
    Zachowanie jednak no takie złe. Ale praca, praca, praca pomaga. Nie tyle że pomaga ale jest efekt. Łatwo mówić a robić ;) Życzę wam powodzenia w ogarnięciu złego zachowania i wyeliminowania strachu.
    Pozdrawiam S&N

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż... Dużo pracy Was czeka :) Przede wszystkim: podstawowa socjalizacja z otoczeniem. Lecz jak czytam , masz już trochę doświadczenia więc sobie na pewno poradzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszamy do nas: http://vitohandling.blogspot.com/
    A&V

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne, cudne zdjęcia!
    Moja Zuzia szczeka na psy, ale tylko jeśli jej się nie spodobają. Tak to jest bardzo cicha :P
    Ale fakt, że po adopcji okazało się, że boi się starszych panów z siwymi włosami i czasem z brodą. Tak właśnie warczała na mojego dziadka gdy tylko wszedł do pokoju :/ Jednak wystarczyły jeszcze 2 wizyty i sunia teraz go uwielbia :D Od tego czasu nie boi się juz praktycznie żadnych ludzi, jeśli tylko nie wyciągają do niej od razu łap. Jedyne co się okazało, to jak mieliśmy kontrolę policyjną podczas jazdy samochodem to sunia zaczęłam warczeć cichutko na policjanta xD
    Życzę Wam powodzenia w opanowaniu psiaka :)
    A historia ze słupem mnie powaliła :D
    Czekam niecierpliwie na filmik!

    Pozdrawiam!
    http://poprostuzuzia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna, jesienna Kiba!
    Co do szczekania, to ja sama nad tym pracuję, moja Smerfetka szczeka tylko na kogoś, lub coś co wkracza na nasze podwórko, ale to normalne. Chyba. W każdym razie zapału do pracy życzę!
    Pozdrawiamy, Sara&Smerfetka

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę powodzenia z ogarnianiem Kibowego mózgu! Sama mam kilka podobnych problemów, ale nad nimi pracujemy :) .

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia, hmm co poradzić socjalizacja i cwany sposób na psice. Z szczekaniem.. no cóż, są dwa powody szczekania, z nudów i z nadmiernego podniecenia. Z tego co czytam, to główną rolę grają emocje, szał i podniecenie. Samokontrola, wg mnie to jest sedno. Psiak musi potrafić panować nad emocjami :) a Ty musisz jej w tym pomóc :) Może się mylę, to w końcu Ty znasz swojego psa najlepiej :)
    Powodzenia :D
    Pozdrawiamy, Ola i Piano

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy szczekaniu najlepiej sprawdza się samokontrola, skupianie na sobie psa oraz wyciszanie. Czasami wystarczy 3 min. wyciszenia, żeby psi móżdżek nakierować na dobra drogę :D Na pewno czeka was dużo pracy, ale warto dla postępów, które się potem widzi :) U mnie problem ze szczekaniem na innego psa zdarza się, ale bardzo rzadko, ale kiedyś występował duużo częściej ;) Da się to wypracować, ale zależy od stopnia w którym pies nakręca się na szczekanie. Życzę Wam powodzenia i czekam na filmik!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie tylko Kiba ma takie problemy... Tosia szczeka dosłownie na wszystko, czasem na psy (ale gdy się do nich podejdzie, to już jest okej, chyba, że to berneńczyk albo onek, nie wiem czemu, ale ich nienawidzi), na dzieci (ale jak podejdziemy, to jest ok), na ludzi o specyficznym wyglądzie, na rowery, wózki z dziećmi (lub bez), kosze na śmieci i wiele innych rzeczy... Na obozie szczekała non stop, ale na wiosnę planuję zakup obroży ultradźwiękowej, nie sprawia psu najmniejszego bólu, jedynie dyskomfort, a może w końcu nam pomoże :)

    Zapraszam!
    http://moje-kochane-czworonogi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń