19 sierpnia, 2014

Smród chodzący za...Chersi.

Ciągle Kiba, Kiba...a co robi Chersi? A no codziennie biega z moim tatą po 5 kilometrów przy rowerze albo bez. Wczoraj wybrałam się z nią na pola, żeby mogła polatać bez linki. Niedźwiedź gdzieś wlazł w krzaki i śmierdziało z niej tak, że na kilometr było ją czuć. Bez zatkanego nosa nie dało się podejść. Coś okropnego i pomyśleć, że dzisiaj musiałam się z nią zamknąć w pralni, żeby ją wykąpać. Cały szampon poszedł na jej futro, a ta wraz trochę zajeżdża. Nigdy więcej tam z nią nie idę. No ale muszę ją pochwalić, że na każde moje zawołanie wracała i nie chciała zjeść napotkanego pita ani jego właścicieli :D.
Od jakiegoś czasu też trwa sezon na jabłka, a Chersi jest ich wieeelką fanką i wcina je bez umiaru. Wczoraj na spacerze pożarła trzy, ale co to jest, jeszcze wypatrywała na drzewie kolejnych smakowitości ;).
W niedzielę u mnie w mieście szykuje się wystawa psów rasowych z PFK. Także idziemy z dziewczynami poćwiczyć i porobić zdjęcia. W poniedziałek pewnie dodam relację ;).
Pozdrawiam, Ola.

9 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcie :).
    Czasami zazdroszczę tym, których rodzina czasami wychodzi z psem ;). My jesteśmy zdani sami na siebie :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę podesłać wam mojego na naukę biegania przy rowerze :P
    Podobno na takie smrodki dobrze jest wysmarować psa octem a potem wykąpać :D Albo wysmarować białkiem psa i potem również zdrapać i umyć, albo szampon siarkowy :D Nie wiem nie próbowaliśmy, ale koleżanka ma psa który za każdym razem ląduje w kupie :D
    Czekam na zdjęcia :)
    lusiek.blox

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście smrodek już wywietrzał :D.
      Chętnie przyjmę :D. Kiba jest nauczona, że zawsze biegnie z lewej strony i nie ma problemów, ale coś ostatnio dla niej rower za wolno jeździ i próbuje mnie wyprzedzać, a Chersi.. no ja z nią wolałabym rowerem nie jechać, chcę jeszcze żyć, a ona potrafi się plątać pod kołami xd.
      PS: Fajnego masz bloga tak w ogóle, będę wpadać :D.

      Usuń
  3. Pieski mają do tego że lubią się tarzać w różnych zapachach ;3 znam to po swojej. ale teraz wie że jak się usmaruje to jest fu pies i się nie smaruje brzydkimi zapachami ;) Mniej problemów na głowie ;p ale nie mówie hop do przodu bo jeszcze kiedyś mi się uświni ;p
    pozdrawiam ;) i zapraszam http://goldenszastek.blogspot.com/ ;)
    + obserwuje ;) bardzo ciekawy blogasek ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym problem, że się nie tarzała w niczym xd.
      Dziękuję :).

      Usuń
  4. Współczujemy.. Bombi nie miał jeszcze takiego śmierdzącego przypadku, ale jak kiedyś wlazł w krzaki to wylazł z pasażerem na gapę.. (tzn kleszczem)
    Skończyło się wizytą u weterynarza...
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem jak psiaki się gdzieś wytarzają to najchętniej tylko by od nich uciekać :D Super, że Chersi się słucha :) Moja Lola zamiast jeść jabłka nadzwyczajnie z nimi biega. Czekam na relacje z wystawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak miała z moimi psami.... Ostatnio wykąpałam Jessie,a na drugi dzień wytarzała się w czymś i musiałam znów ją kąpać... Obserwujemy i zapraszamy do nas! http://jessie-zafira.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasza Happy też nam lubi zrobić takie niespodzianki jak jeździmy z nią za miasto żeby się wybiegała.
    Najciekawsze jest właśnie to, że czasem totalnie nie widać żeby się w czymś wytarzała i umorusała - a śmierdzi na kilometr. No ale cóż, taki urok psiaków, one to po prostu lubią, a my musimy to jakoś przeżyć ;)

    Zapraszamy do zobaczenia jak Happy wystąpiła w teledysku - celebrytka z niej będzie jak nic!
    http://beagle-happy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń