01 marca, 2014

Spacer nad Zimną Wodę.

4h, 11km, dwa psy i dwójka ludzi. Było wspaniale, drogę odnalazłyśmy bez żadnego problemu. Kiba była dość grzecznym pieskiem ;). Ogólnie fajnie się skupiała przy Rayu co jest rzadkością (nasze ćwiczenia w rozproszeniach coś dają). Oczywiście nie obyło się bez dodatkowych i niepotrzebnych wrażeń. Kiba weszła na lód (który już się topi), nie reagowała na wołania. Musiała koniecznie zobaczyć z bliska leżącą kupę kości, które wcześniej było ciałem psa. Bałam się wtedy o nią jak nigdy w życiu, w każdej chwili mógł się załamać lód. Na szczęście wróciła cała i zdrowa, a jaka szczęśliwa :P. Ray od razu na nią napadł i ją skarcił (i prawidłowo!). Reszta spaceru była bezproblemowa, pieski biegały, węszyły i wykonywały sztuczki. Ja się wyżywałam na aparacie i z efektów jestem bardzo zadowolona. Zrobiłam 62 bardzo fajnych zdjęć :D.


Najlepsza sobota ever :D. Jutro kolejny wspaniały spacerek się szykuje, już nie mogę się doczekać.


6 komentarzy:

  1. Super *o* zazdroszczę.
    http://mojekochanepupile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super był ten spacer! :D Śliczne zdjęcia! ;)
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Spacer musiał być prawdziwie cudowny :) Zdjęcia faktycznie wyszły piękne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny spacerek! :)
    Zdjęcia są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia :)

    Ja statystycznie z jednego krótkiego spaceru wracam z około 150 zdjęciami, a potem się dziwię, że miejsca na dysku brakuje :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Spacer z dwoma psami to nie to samo co spacer z jednym psem- tego wam mogę pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń