23 października, 2013

Rozwiązanie zagadki i psie sporty.

Na zdjęciu jest Chersi jako szczeniak ;). To chyba jedyne zdjęcia jakie się zachowały z jej szczenięcych lat, nie mam pojęcia gdzie jest reszta :(.





Na komputerze znalazłam też zdjęcia rocznej (?) Chersi, która była strasznie zarośnięta przez zimę i wyglądała jak hipis :D.




Wtedy nie miałam zielonego pojęcia o fotografii psów, a o psich sportach w życiu nie słyszałam. Na szczęście Chersi wszystko zmieniła :3. Wtedy też zakupiłam nasze pierwsze frisbee, porządny gumiak, który parę razy został wywalony na działkę obok przez mojego tatę, gdy wywalał śnieg. Niestety Chersi teraz na dekla nawet nie spojrzy i wydaje mi się, że to moja wina, bo kiedyś przez przypadek, gdy jej go rzucałam to w nią trafiłam i pewnie się zraziła.



Teraz ciut o sportach. Z Kibą zajmujemy się frisbee, gdy widzę te płomyki w oczach, gdy je wyjmuję to aż żal by było z nią nie trenować. Według mnie ma ogromny potencjał, nawet czasami próbuje już wyskakiwać, oczywiście na razie na to jest za młoda, ale na wiosnę weźmiemy się już za to na poważnie. 
Planuję też niedługo zająć się rally-o. Jest to sport dla wszystkich psów i dzisiaj okazało się, że Kiba potrafi chodzić na kontakcie :3. I wreszcie wbiła sobie do główki, że jak mówię obejdź to trzeba mnie obejść :P.
Z Chersi ćwiczymy sobie rekreacyjnie agility, to znaczy na razie sobie skaczemy, bo nie mamy przeszkód, ale na wiosnę/lato raczej już zaopatrzymy się w nie :). 
A na razie sobie sztuczkujemy, duuużo sztuczkujemy :D. Jutro muszę skoczyć do zoologa po smakołyki, bo się nam skończyły, a bez tego jak bez ręki. Przynajmniej w skrajnej sytuacji Chersi. A właśnie, zapomniałam wam się pochwalić, że na ostatnich spacerach Chersi zaczęła mnie zauważać i uwaga! wykonywała sztuczki oraz brała ode mnie smakołyki. Myślałam, że już nie doczekam się tej chwili, ale najwyraźniej muszę bardziej jej zaufać :).


Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Ja z Fado mam taki problem że nie koncentruje się na mnie podczas spaceru. Nie wykonuje żadnych sztuczek np. na polanie w lesie. Nie przyjmuje wtedy smakołyka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z frisbee miałam identyczną przygodę - też trafiłam nim w psa, co go strasznie zraziło. Niedawno kupiłam materiałowe frisbee TRIXIE i zaczęłam od szarpania (dawałam psiakowi wygrać). Teraz Czarka, co prawda nie jest tak strasznie ześwirowana na jego punkcie jak Borderka ale chętnie aportuje latający talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również mam niewiele zdjęć biszkopta za czasów gdy był szczeniakiem,parę lat wstecz nie wiedziałam iż biszkopt tak szybko urośnie i zdjęć mamy niewiele + miałam wirusa na laptopie,wszystkie zdj. zostały usunięte,zachowały się te,które miałam umieszczone na swoim facebooku,wszelkich stronach,blogu itd.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  4. rally- o super sprawa polecamy jak najbardziej!! Fajnie zacieśnia więź z psiakami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To fajnie że w końcu się udało ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale uroczy papiś z niej było :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Chersi była urocza jak była mała! W sumie, nadal jest urocza :P. Fajnie, że zamierzasz się wziąć się za tyle różnych sportów z Kibą ;). Gratulujemy osiągnięć i życzymy dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń