20 sierpnia, 2013

Odkrycie

Wczoraj odkryłam super miejsce, gdzie mogą psiaki sobie pobiegać i nikt nie ma o to do mnie pretensji, a najlepsze jest to, że wystarczyło przejść przez ulicę, a potem przez dość gęste krzaki, ale dróżka jaka taka jest, wydeptana przez ludzi, ale jednak ;). Mieszkam tu już tyle lat, a dopiero teraz tam poszłam, na początku myślałam, że to jakieś pola uprawne albo coś, a to taka fajna łączka zarośnięta trawą, która sięga prawie po kolana :D. O mało co tam zawału nie dostałam, gdy trawa się poruszyła myślałam, że to żmija, a to tylko była ropucha :P.










A teraz razem :)




A po takim spacerku dziewczyny wyglądają tak:



Dzisiaj byłam z Kibą na badaniach kontrolnych, na szczęście wszystko w porządku, można rzec, że nastąpiła poprawa o 100% ;). 
Do karmy, którą wczoraj kupiliśmy były dołączone DentaStix'y, które zostały pochłonięte w zastraszającym tempie :D.


Zapomniałabym wspomnieć o pięknym i przemiłym malamucie, którego spotkałam z Kibą na końcu tych pól ;)



Muszę jeszcze popracować z Kibą nad zachowaniem wobec dużych i muskularnych (że tak się wyrażę) psów, bo się ich najzwyczajniej w świecie boi. Jak wracałyśmy z kliniki spotkałyśmy dość dużego psiaka (coś jak mix. nowofundlanda z labradorem retrieverem), który przyleciał się przywitać z Kibą. Mała się na tyle przestraszyła, że nie wiedziała co robić, a ten się do niej zbliżał i ją obwąchiwał, a ona na niego kłapnęła ząbkami, ale na szczęście psiak tego nie odwzajemnił. Pomogłam tej starszej pani (jego właścicielce) złapać psiaka i zabrała go z powrotem do domu. Nie miała smyczy, więc musiało to być dość trudne, wiem, bo przerabiałam to parę razy z Chersi :D. Dżejki (tak się zwał) uciekł jej z podwórka, albo inaczej, wyrwał się na krótki spacer ;).
W niedzielę jedziemy z Kibą i być może z Chersi, zależy jak będzie się czuła po zabiegu, na wieś do mojej babci. Może pójdziemy do lasu, a może nad rzeczkę, no zobaczymy co nam ten dzień przyniesie, ale na pewno będzie duuuużo zdjęć ;).
Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. Ja też chcę takie miejsce :D
    My z Okruszkiem mamy kontrolę dopiero we wrześniu (ale taka zwykłą)przy szczepieniach, a jeszcze w tym miesiącu zakropienie przeciw pchłom i kleszczom.
    Czekam na relację po wyjeździe :D

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  2. Super miejscówa, ale ja nawet na widok ropuchy bym zawału dostał. :D
    Zapraszamy: psia-ferajna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń