22 sierpnia, 2013

I po zabiegu


Jak w temacie Chersi zabieg się już skończył, ładnie się wybudziła i od razu pełna siły jak zwykle ciągnęła na smyczy i szczekała na rowerzystów :). P.Aneta musiała założyć jej kaganiec, bo Czesia gryzła, coś jej nie polubiła XD, a pana Tomka za to odwrotnie, nawet na niego nie zawarczała ;). Miśka dostała leki, które musimy jej podawać codziennie i jest ubrana w cudaczny kaftanik bezpieczeństwa, jak ja to nazywam ;). Może jutro zrobię zdjęcia, bo dzisiaj nie chcę jej już męczyć.
Łapka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz