13 sierpnia, 2013

Chersi.

Jak pewnie zauważyliście odkąd pojawiła się w moim życiu Kiba, blog jest przede wszystkim o niej. W ogóle więcej jej poświęcam uwagi, ponieważ nie chcę, żeby wyrosła na tak rozpieszczonego i zdemoralizowanego psiaka jak Chersi. Ale teraz postanowiłam to zmienić, owszem będę zajmować się Kibą tak jak teraz, ale więcej czasu będę też poświęcała Czeni, począwszy od dzisiaj. Chciałabym wyeliminować to ciągnięcie na smyczy, żebym nie bała się wyjść z nią na spacer, jeszcze nie wiem jak to zrobię, ale będę się mocno starała. Dzisiaj byłyśmy pierwszy raz we trójkę na spacerze, krótkim to krótkim, ale ważne, że byłyśmy. Oczywiście w drodze na pola Chersi ciągnęła niemiłosiernie, miałam wręcz wrażenie, że lecę w powietrzu, a przy pierwszym słupie Kiba obeszła go z prawej, a Chersi z lewej, co spowodowało puszczenie smyczy Chersi, a potem jej gonitwę. Nawet szybko udało mi się ją złapać :). Na polach obie się ładnie słuchały, no może przez chwilę straciłam je z oczu, gdyż skręciły w inną dróżkę, ale poczekałam na nie i zaraz się pojawiły. Może dzięki regularnym i wycieńczającym spacerom Chersi przestanie tak ciągnąć, no nie wiem, będzie co będzie, ale mam nadzieję, że teraz może być już tylko lepiej. (Ale się rozpisałam O_o).









Poza tym wznawiamy ćwiczenia skoków, po prostu tak rekreacyjnie. Na razie nie mamy hopki, ale w najbliższym czasie mój tata powinien ją zrobić ;).



Tiaa, piękne, rozmazane zdjęcia XD.

Te kostki z Maced co wczoraj kupiłam bardzo posmakowały Kibie, za to Chersi wręcz odwrotnie.




Jutro idziemy umówić Chersi na zabieg sterylizacji, więc w tym tygodniu Czesia będzie już, że tak powiem bezpłodna :P. Oby się wszystko udało, a może miśka będzie po tym trochę spokojniejsza :).
Pozdrawiam ;)



4 komentarze:

  1. Powodzenia z wyeliminowaniem ciągnięcia na smyczy!
    Jedna rada: staraj się chwalić, głaskać psa gdy robi coś dobrz bo tedy będzie t cały czas powtarzał by zdobyć "nagrody i 'gratulacje'" Wtedy moze szybciej wyelimunujesz ciągnięcie u Chersi! :D
    Powodzenia i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pychool <3 :D
    Fuks też za tymi kostkami nie przepada, kiedyś jadł, ale teraz tylko się walają po domu bo je ciągle "zakopuje" gdzie indziej xD ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiba dzisiaj nie dokończyła jednej to zakopała w takich wielkich liściach pod grubą warstwą kory XD

      Usuń
    2. Fuks na działce też zakopuje, a potem te kości są takie rozmoknięte ; P

      Usuń