12 lipca, 2013

Powrót ;)

Dzisiaj wróciłyśmy od babci. Chersi z Kibą się witały jakby nie widziały się sto lat, no ale co się dziwić ;). Ogólnie było super, piękne tereny na spacerki, Kiba szczęśliwa, bo mogła biegać bez smyczy i nikt nie marudził. Zrobiłam jakieś 100 zdjęć i wszystkie chciałabym tu zamieścić, no ale post byłby niesamowicie długi, więc rozdzielę te zdjęcia na parę dni i będę codziennie dodawała po trochę :P. Nauczyłam Kibę komendy waruj i dopracowałyśmy siad. Mała już nie wybrzydza i wcina jedzonko aż jej się uszka trzęsą, a to wszystko dzięki Fredziowi, braciszkowi Kiby, podpatrzyła jak wcina i od razu co innego. Okazało się, że mała wręcz uwielbia dzieci i zabawę z nimi. Biega, liże je po twarzy, tuli się do nich. No coś niesamowitego ;). Na poniższych zdjęciach jest mój brat cioteczny bawiący się z Kibą ;).






Gdy pewnego dnia mój dziadek jechał traktorem na pole to wskoczyłam z moją siostrą cioteczną na wóz, a wtedy Kiba bawiła się z Ferdziem i myślałam, że nie zauważy, że jadę. A tu zaraz patrzę, a mała biegnie za wozem i tak jakiś kilometr, może więcej, aż traktor trochę zwolnił. Wtedy wyskoczyłyśmy i ją złapałyśmy. I pomyśleć, że Kiba nawet się zbytnio nie zmęczyła, gdyż zaraz zaczęła biegać po polach XD. Wariat mój mały. Wtedy zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo Kiba kocha biegać i dlatego od jutra jeżdżę z nią na desce ( to znaczy ja jadę, ona biegnie) ;). 
Oczywiście jak to z psem na wsi wśród kur, psiak choć tego nie wykazywał, no ale zaczął gonić kury, a wtedy można sobie wołać ile wlezie, a ta nic. A jak dogoniła kurę myślałam, że ją chapsnie, a ta zatrzymała się i czeka, jak kura zaczęła znowu uciekać to zabawa zaczęła się od nowa :/. 
Dzisiaj na poranny spacerek poszłyśmy w całkiem nowe miejsce i teraz żałuję, że wcześniej tam nie chodziłam, po prostu pięknie tam było. Ale nadrobię to może w jakiś weekend ;).








Z reszty wydarzeń relacje zdam jutro ;). U mojej babci miałam dużo czasu na "przemyślenia" i wpadłam na taką myśl, że Kiba podobna jest ( przynajmniej z mordki) do charta irlandzkiego. Może mi się wydaje, ale parę osób już to potwierdziło ;).

Źródło: http://wieliczka.olx.pl/wilczarz-irlandzki-iid-174362451

Źródło: http://www.psy.elk.pl/rasypsow/304,2,zdjecia-wilczarz-irlandzki.htm
A wy co o tym myślicie? ;) 
Pozdrawiamy ♥



2 komentarze:

  1. Zdjęcia super oddają klimat. Chciałabym się tam znajdować, razem z psem gnać przez łąki w promieniach zachodzącego słońca OHH <3
    Wyjazd widać udany :)
    Faktycznie Kiba coś ma z wilczarza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka ona jest podobna do psa sąsiada.! no napatrzeć się nie mogę.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń