22 czerwca, 2013

W odwiedzinach.

Dzisiaj pojechałyśmy z Kibunią do mojej cioci, u której znajduje się jej braciszek ;). Ozzy od razu poznał Kibę, a ona jego chyba nie do końca :). No ale po chwili zaczęło się obwąchiwanie i szalona zabawa. Byłam mile zaskoczona, gdyż tylko jak zawołałam Kibę to od razu do mnie przybiegała. Mała po tej zabawie poszła spać i odpoczywała, a gdy wracaliśmy do domu to spała mi spokojnie na kolanach :). Trochę się wytarzała w truskawkach, od czego ma ucho i szyję czerwoną, ale poza tym było okey. Byłby to wspaniały dzień, gdyby nie to że dzisiaj rano zdechł mi kanarek Tweety [*], no ale muszę się jakoś z tym pogodzić. Jutro też jedziemy na wieś, więc post o tym wyjeździe pojawi się w poniedziałek ;).
















Pozdrawiamy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz