20 czerwca, 2017

Test uniwersalnej zabawki Qwizl

Całkiem niedawno szczęśliwym trafem Canifel powierzył nam do przetestowania hantel Qwizl produkcji firmy West Paw. Jest to nowa interaktywna zabawka prosto z USA stworzona do wypełniania smakołykami i organizowania psu czasu. Występuje w dwóch rozmiarach: małym (14 cm długości) i dużym (16 cm długości) oraz trzech kolorach: pomarańczowym, niebieskim i zielonym. My mamy rozmiar duży, który jest idealny dla średniej wielkości psów takich jak Kiba, a także tych większych.
Ale nudne to pozowanie, chodź mi lepiej porzucać Qwizla!

Qwizl jako interaktywna zabawka na przysmaki

Testowanie zaczęłyśmy od napełnienia kwizełka jedzonkiem. Nie jestem w tym mistrzynią, preferuję proste wypełnianie z użyciem smakołyków, karmy oraz serka topionego, co na ogół zajmuje psa na bardzo krótko, ale tym razem było trochę inaczej. Nasz kwizełek w środku ma podłużne wypustki, które zatrzymują smakołyki w miejscu czyniąc je trudniejszymi do wydostania. Jednocześnie posiada dwa dodatkowe podłużne otwory po bokach, które stymulują do wylizywania wnętrzności. Kiba obrała taktykę zalizać zabawkę na amen, podczas wydobywania jedzenia wyciszała się i wracała do swoich szczenięcych lat kiedy żywiła się mlekiem matki, a przynajmniej tak to wyglądało gdy mrużyła oczka :). Wypełnioną zabawkę można także zamrozić, co jest super rozwiązaniem na aktualną pogodę. Jednocześnie bardzo łatwo się ją myje, na ogół wystarczy opłukać w ciepłej wodzie i brud sam schodzi.

Qwizl jako aport na lądzie

Nasz hantelek to zabawka wielofunkcyjna. Dzięki swojej wadze lata bardzo daleko oraz wysoko i nieprzewidywalnie odbija się od trawy, co wyzwala w Kibie dzikie instynkty i cały wachlarz interesujących dźwięków :D. Na koniec zabawy zawsze można się położyć i odprężyć podgryzając zdobycz choć całkiem zagryźć jej się nie da, bo jest z dość twardego tworzywa zogoflex, które nic sobie nie robi z morderczych prób. Jedynie na gładkiej powierzchni bocznych otworów pojawiły się niewielkie wgniecenia po kiełkach lecz nie pogłębiają się ani nie przeszkadzają w dalszym użytkowaniu. Tutaj też chciałabym wspomnieć o pojawiającej się wadzie zabawki podczas używania jej jako aportu dla aussików czy innych mocno śliniących się piesków. Po kilku rzutach zabawka oblepia się śliną i staje się bardzo śliska co utrudnia dalszą zabawę, ale jest na to sposób- palec w dziurę, dobry zamach i zabawa trwa :). 

...i w wodzie

Ochoczo podeszłam do tego testu, wrzuciłam kwizełka na niezbyt głęboką wodę jakiś metr od brzegu po czym zaczęłam panikować. Qwizl nie tonie, ale bardzo skromnie unosi się pod taflą wody przez co ciężko go wyłowić takim nieśmiałym pieskom jak Kiba. Podczas prób wyciągania Kibula wypuściła mnóstwo bąbelków po czym zdenerwowana pacnęła go łapą i uciekła na suchy ląd zostawiając ten problem mi. Na szczęście w pobliżu udało mi się znaleźć konar, który wrzuciłam do wody i po nim sięgnęłam po zabawkę. Ile to się stresu przy tym najadłam ;), dlatego do aportu z wody hantelek polecam tylko bardzo mocno zmotywowanym pieskom nie zrażającym się większą ilością wody w pysku.

Ostatecznie uważam, że Qwizl jest bardzo fajną uniwersalną zabawką. Sprawdza się zarówno do zajęcia psa w domu jak i na spacerze. Jest wytrzymały i coś czuje, że jeszcze długo nam potowarzyszy :). Jego jedynym mankamentem jest wysoka cena oscylująca w granicach 90 zł, ale czasami warto dołożyć trochę pieniędzy, żeby mieć porządny sprzęt na lata.

Podsumowanie

+ występuje w dwóch rozmiarach
+ wytrzymały
+ wypełniony jedzeniem zajmuje psa na długo i wycisza
+ daleko lata i wysoko się odbija
+ nie tonie
+ prosty w czyszczeniu
+ szybko schnie
- ośliniony staje się śliski
- mało widoczny w wodzie
- wysoka cena